Profesor Marian zembala, znakomity kardiochirurg i... akordeonista: - Kocham muzykę za jej dyscyplinę i rytm. oraz za to, że tak pięknie uczy nas pokory.

Najpierw była "Wiktora", jeszcze w podstawówce. Polski akordeon z Bydgoszczy. - Abym miał ten wymarzony instrument, mój kochany tato sprzedał maszynę do pisania - wspomina prof. Marian Zembala, dyrektor Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu. Kiedy jako młody kardiochirurg pracował w Holandii, pierwszą wypłatę wysłał żonie. Ale już za drugą sprawił sobie dobre elektroniczne organy.
- W rodzinnym domu w Krzepicach koło Częstochowy zawsze był śpiew, głównie za sprawą pięknego głosu mojej mamy - opowiada profesor Zembala.
Sąsiadem państwa Zembalów był Alfons Szafraniec, sztygar w kopalni Halemba. Miał gruntowne wykształcenie muzyczne, zdobyte jeszcze przed wojną. - To pan Szafraniec uczył mnie grać na akordeonie. Prowadził też zespół muzyczny w szkole podstawowej. Liczył ok. 40 osób. Byli mandoliniści, gitarzyści, akordeoniści. Wśród nich i ja. Dostawaliśmy nagrody na różnych przeglądach - mówi znany kardiochirurg.
Należał do sprawnych technicznie akordeonistów. Nic dziwnego - w ciągu pięciu lat przeszedł twardą szkołę. Kiedy choć pięć minut spóźnił się na lekcję, Alfons Szafraniec za karę zadawał uczniowi dodatkowe, trudne etiudy do ćwiczenia w domu.

Klasyka ithe Shadows

- Moimi popisowymi utworami był wówczas "Czardasz" Vittorio Montiego i polka "Elektryczne schody" Tadeusza Wesołowskiego, klasyka akordeonu. Wciąż potrafię to zagrać - podkreśla nasz rozmówca. - Potem było liceum w Krzepicach, gdzie istniał zespół instrumentalno-wokalny Walentynki, prowadzony przez pana magistra Bogatko, dyrektora szkoły.
Znowu były nagrody i wróżnienia. Repertuar Walentynek był bardzo szeroki, częściowo dostosowany do zespołu wokalnego, ale jednocześnie mocno nawiązywał do gitarowych przebojów słynnej grupy The Shadows. - Nazywaliśmy to muzyką przestrzeni, pełnej improwizacji. Graliśmy niemal wszystko - od wspomnianej klasyki akordeonowej, po muzykę popularną, co bardzo mi się wkrótce przydało. Otóż jeden z kolegów zapytał nas, czy nie zagralibyśmy na weselu jego siostry, bo zamówiony wcześniej zespół nawalił w ostatniej chwili - wspomina Marian Zembala.
- Nie wiedzieliśmy, czy możemy pomóc koledze. Byliśmy przecież zespołem licealnym, graliśmy na bardzo dobrym, szkolnym sprzęcie. Ale pan dyrektor Bogatko stwierdził, że jeżeli to ma być próba - tyle że w wyjątkowo uroczystych okolicznościach, bo w obecności młodej pary - to on wyraża zgodę.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.