Od kilkunastu lat co pewien czas czynione są różne starania zmierzające do stworzenia elektronicznego Rejestru Usług Medycznych (eRUM).

Niestety, działania te wciąż napotykają na liczne bariery. Jesienią 2006 r. wybuchł konflikt między NFZ i MSWiA. Andrzej Sośnierz, prezes Funduszu, zaprzeczył w grudniu, jakoby istniała taka różnica zdań i zrzucił winę za nieporozumienie na media. Czyżby prasa mogła zdezinformować resort spraw wewnętrznych? Andrzej Sośnierz znany jest z tego, że gdy przed laty zarządzał Śląską Kasą Chorych, wprowadził w niej elektroniczny system rejestracji usług medycznych START.
Każdy pacjent na Śląsku wyposażony jest w kartę z paskiem magnetycznym, która zastąpiła druki RUM i służy (po odczytaniu danych w czytniku) do zidentyfikowania go w systemie. START jest jak dotąd jedynym systemem obsługującym NFZ, który można nazwać pierwowzorem lub też ubogą wersją planowanego eRUM-u.

Medialne debaty

"Dziennik" napisał, że NFZ i resort zdrowia, pracując nad Europejską Kartą Ubezpieczenia Zdrowotnego (jako członek UE jesteśmy zobligowani do jej wprowadzenia), mają zamiar stworzyć również krajową Elektroniczną Kartę Ubezpieczenia Zdrowotnego, która zastąpi dotychczasową papierową książeczkę ubezpieczeniową.
Taką kartę otrzymać ma każdy Polak.
Koszt realizacji tego przedsięwzięcia, wraz z zakupem oprogramowania, kart i czytników, ma wynieść 400 mln zł.
W zamyśle NFZ, wprowadzenie elektronicznych kart identyfikacji ubezpieczonych pacjentów ma być jednym z pierwszych elementów oczekiwanego od dawna eRUM-u.
Plany NFZ spotkały się jednak ze sprzeciwem Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, odpowiedzialnego za informatyzację administracji publicznej. Resort podkreślał, że prezes Sośnierz "wyrwał się przed szereg" próbując wprowadzić elektroniczne karty bez konsultacji z ministerstwem.
A MSWiA miało do planów NFZ szereg zastrzeżeń. Były one szeroko komentowane w mediach od listopada do połowy grudnia 2006 r.- Po pierwsze, karta proponowana przez prezesa Sośnierza jest przestarzała technologicznie. W Śląskiej Kasie Chorych została wprowadzona w 1999 r. Od tamtej pory minęło prawie 8 lat, a technologie "poszły naprzód". Na Śląsku projekt ten się sprawdził, ale wprowadzenie teraz tej technologii w całym kraju nie ma gwarancji powodzenia - stwierdził Tomasz Skłodowski, rzecznik MSWiA, w grudniowej rozmowie z "Rynkiem Zdrowia".

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH