Rok 2009 przyniesie istotną zmianę w funkcjonowaniu naszych szpitali. I nie chodzi tu o to, czy będą one przekształcane w spółki prawa handlowego w ten czy inny sposób. Od roku 2009 NFZ nie będzie płacił na uposażenia dla personelu szpitali. Będzie płacił jedynie za leczenie i twardo obstaje przy tym, że punkt będzie miał wartość 51 złotych.

Taka wycena zasadniczo nie jest do zaakceptowania przez dyrekcję szpitali.
W większości przypadków trzeba by 55 złotych za punkt, by do wykonanych procedur nie dopłacać. W niektórych dziedzinach medycyny oraz w szpitalach klinicznych, gdzie leczy się najbardziej skomplikowane przypadki, czyli siłą rzeczy: najdrożej, wartość punktu - podkreślają dyrektorzy - powinna być znacznie, znacznie wyższa.
Zdaniem Andrzeja Przybysza, wicedyrektora ds. lecznictwa Szpitala Miejskiego w Toruniu, kołdra będzie za krótka.
- Proponowana wycena nie zrekompensuje nam utraty drugiego strumienia finansowania. Przy budżecie około 40 mln zł możemy stracić nawet 3 mln zł.
Być może przyjdzie wybierać: obcinać pensje pracownikom czy się zadłużać .

Skorzystają pacjenci?

Dyrektorzy twierdzą zgodnie, że choć wskazywane przez Fundusz liczby pokazują, iż środków będzie więcej, to aby nie stracić, trzeba będzie wykonywać więcej procedur niż dotychczas. A to oznacza, że cena za pojedynczą usługę faktycznie spadnie. Paradoksalnie mogą na tym jednak skorzystać pacjenci.
Większa liczba procedur, niezbędna do zbilansowania placówki, powinna wpłynąć na zmniejszenie kolejek.
Dyrektorzy szpitali klinicznych, którzy odmawiali podpisania kontraktów na 2009 r. na warunkach proponowanych przez NFZ twierdzili, że ich przyjęcie byłoby wyrażeniem zgody na zadłużanie się placówek.
- Gdybyśmy przyjęli proponowane stawki, musiałbym obniżyć pensje w szpitalu o 10 procent - mówi Bogusław Poniatowski, dyrektor Szpitala Klinicznego w Białymstoku. - Jeśli nie podpiszemy nowej umowy, to od stycznia nie będę miał podstawy, by przyjmować bezpłatnie pacjentów. Może to doprowadzić do sytuacji, że chorzy będą musieli zapłacić za zabieg w kasie szpitala, a potem domagać się zwrotu pieniędzy z NFZ, który ich przecież ubezpiecza.
Zdaniem dyrektorów szpitali klinicznych, NFZ za punkt powinien płacić co najmniej 57 zł.
Gdyby w pomorskich szpitalach obowiązywała od nowego roku stawka wg taryfikacji autorstwa NFZ, to zdaniem Macieja Łukowicza, dyrektora departamentu zdrowia Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego, oznaczałoby to przyzwolenie na dalsze zadłużanie szpitali.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH