Outsourcing sprzątania szpitali może dawać oszczędności nawet rzędu 20%, ale tylko wtedy, gdy umowa z firmą zewnętrzną jest dobrze skonstruowana

W poszukiwaniu oszczędności lub drogi ucieczki przed problemami finansowymi coraz więcej polskich szpitali zleca sprzątanie swoich pomieszczeń firmie zewnętrznej. Zarówno świadczenia tych usług, jak i korzystania z nich uczą się na błędach obie strony. Ten fragment rynku outsourcingu w sektorze medycznym powoli się jednak cywilizuje.
Szacuje się, że już ok. 30% naszych lecznic korzysta - choć w różnym stopniu - z usługi sprzątania przez wynajęte do tego celu firmy. To coraz powszechniej stosowane rozwiązanie pozwala bowiem na obniżenie kosztów funkcjonowania placówki: znikają z listy płac wynagrodzenia salowych, znika również problem zdobywania środków czystości i kontroli sanepidu. Odpowiedzialność za stan higieny w pomieszczeniach szpitalnych i ewentualne konsekwencje nieprawidłowości w tej materii bierze na siebie firma sprzątająca.

Kosztowny profesjonalizm

Jeśli szpital zatrudni profesjonalną spółkę, na pewno w zapomnienie pójdzie widok salowej jedną szmatą omiatającej kolejne sale szpitalne (to nie zarzut wobec salowej, a raczej obraz polskiej szpitalnej biedy). Zawodowcy mają swoje zasady. By ograniczyć roznoszenie zakażeń, jednym mopem pozwalają sprzątać tylko jedną salę.
Dlatego tak ważne jest wyposażenie szpitala w pralnice owych mopów, systemów ich dezynfekcji oraz suszarni.
Personel sprzątający dysponuje odpowiednim sprzętem, środkami czystości i dezynfekcji. Środki dezynfekcyjne przy tym powinny być dostosowane do stopnia zagrożenia zakażeniem.
Firmy odpowiadają też za przygotowanie odpowiednich instrukcji dla pracowników - jak mają się zachowywać: od momentu nałożenia rękawiczek do zakończenia czynności sprzątania.
Pobierane są tzw. próby czystościowe, które pozwalają kontrolować jakość wykonanej usługi.
Wynajmowane przez szpitale firmy wprowadzają też mechanizację, np. automaty samojezdne, wykorzystywane przy sprzątaniu ciągów komunikacyjnych. Cena takiego technologicznie zaawansowanego automatu, który może mieć wydajność nawet 1000 m na godzinę i zastępować pracę człowieka, wynosi ok. 80 tys. zł.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH