Lekarze, socjolodzy, księża i pacjenci rozmawiali o transplantacjach

Polska transplantologia rozwija się, ale wiedza Polaków na temat przeszczepiania narządów nie jest wystarczająca. Wiele można w tej sprawie zmienić, jeśli w starania lekarzy, zmierzające do tworzenia pozytywnego klimatu wokół transplantacji, zaangażują się także inne środowiska - księża, pacjenci po przeszczepach, rodziny dawców, również media.
Taki wniosek przyniosła dyskusja, jaką przedstawiciele tych środowisk wspólnie z socjologami toczyli w styczniu tego roku w Wyższej Szkole Zrządzania i Nauk Społecznych w Tychach podczas spotkania zorganizowanego z okazji Ogólnopolskiego Dnia Transplantacji. Konferencja została zaplanowana w 41. rocznicę pierwszej polskiej transplantacji nerki.

Skromna wiedza

Jak wynika z badań przeprowadzonych przez zespół pod kierunkiem rektora tyskiej uczelni, prof. Marka Szczepańskiego, zdecydowana większość Polaków, od 85 do 95%, popiera zabiegi transplantacyjne. Zarazem jednak większość rodaków nie wie, że istnieje centralny rejestr sprzeciwów.
- Badani mieli bardzo skromną wiedzę na temat zgody domniemanej na pobranie narządów, a za moment śmierci uznawali zaprzestanie akcji serca, a nie śmierć mózgu - mówi profesor Szczepański. Dopóki bije serce, mimo śmierci mózgowej, istnieje szansa na pobranie narządów.
Co zaskakujące, aż 20% Polaków uważa, że transplantacje są niezgodne z nauką Kościoła. Tymczasem Kościół nie jest przeciwny transplantacjom.
Nietrafione są też i wynikają z niewiedzy argumenty, według których przeszczepy nie przedłużają znacząco życia.
Serce jest organem, który najtrudniej przeszczepić. Tymczasem w Polsce żyje aż trzech pacjentów, którym serce przeszczepiono 20 lat temu.

Szacunek dla anestezjologów

- Jesteśmy gotowi przekonywać innych do idei transplantacji. Dzięki mojemu mężowi, od którego pobrano organy, żyje kilka osób.
Jestem szczęśliwa wiedząc o tym - mówi Elżbieta Orczyk spod Wolbromia.
Według prof. Mariana Zembali, dyrektora Śląskiego Centrum Chorób Serca, powodzenie programów transplantacyjnych zależy też w dużej mierze od uznania i docenienia roli, jaką w ich realizacji pełnią anestezjolodzy. - Należy się im wielki szacunek, kiedy będąc w bardzo trudnej sytuacji podejmują rozmowy z rodziną dawcy. Są częścią tej wielkiej medycyny, jaką jest transplantologia - podkreśla profesor Zembala

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH