W Krakowie ruszył pilotaż projektu hospitalizacji domowej

Od połowy kwietnia, pierwszy polski pacjent onkologiczny po chemioterapii jest monitorowany w swoim domu. Kontakt z lekarzami ze Szpitala im. jana Pawła ii w Krakowie zapewnia choremu specjalny terminal wyposażony w kamerę. Komputer, uruchamiany jednym guzikiem pilota, pozwala nawiązać łączność telefoniczną (możliwą całodobowo dzięki call center) i prowadzić obserwację pacjenta poprzez wideokonferencje.
Oprojekcie zaawansowanej technologicznie hospitalizacji domowej (Medical Care Continuity - MCC) obejmującym cztery kraje - Francję, Belgię, Włochy i Polskę - pisaliśmy w lipcu ubiegłego roku. Niewiele wtedy wskazywało na to, że taki pilotaż w końcu u nas ruszy. Projekt MCC jest współfinansowany ze środków unijnych w ramach szerszego programu wspólnotowego - eTeN, zakładającego wdrażanie usług elektronicznych, m.in. w nauczaniu, biznesie i ochronie zdrowia.
Technologicznym partnerem projektu jest France Telecom (u nas - Telekomunikacja Polska SA) oraz szpitale specjalistyczne - dwa we Francji, jeden w Belgii oraz Krakowski Szpital Specjalistyczny im. Jana Pawła ii.

Wszystko przed nami...

Artur Kolesiński, główny specjalista wiodący w dziale ds. Ue w Telekomunikacji Polskiej: - Umowa podpisana przez Komisję Europejską z konsorcjum placówek medycznych, firm telekomunikacyjnych i konsultingowych, przewiduje 50-procentowe dofinansowanie unijne, obejmujące testowanie rynku. Pozostałą połową kosztów dzielą się w Polsce szpital i Telekomunikacja, która pokrywa część technologiczną - sprzęt dostarcza France Telecom, TP SA płaci m.in. za łącza.
Krakowski pilotaż ma więc wykazać m.in., czy opieka domowa nad onkologicznymi pacjentami po chemioterapii przyjmie się w naszych warunkach, i czy będzie bardziej opłacalna niż tradycyjna hospitalizacja. Podobny jest cel pilotażu w innych krajach.
Tomasz Białobłocki, pełnomocnik prezesa Zarządu Telekomunikacji Polskiej ds. UE: - Do tej pory telemedycynę kojarzono głównie z używaniem łączy m.in. w trakcie operacji na odległość. A tak naprawdę telemedycyna jest pewnym elementem szeroko rozumianego e-zdrowia.
- Telemedycyna służy na razie naszemu sektorowi medycznemu w ramach jego własnej działalności, choćby w celu komunikowania administracji różnych placówek - mówi Artur Kolesiński.
- W tym niejako tradycyjnym rozumieniu, telemedycyna optymalizuje rozproszone zasoby - dodaje Tomasz Białobłocki. - Jeżeli w jednym szpitalu nie ma specjalisty, a w innym jest, ale nie w pełni wykorzystany, wtedy może on odpłatnie świadczyć usługi dla innych, nawet bardzo odległych ośrodków. Tak dzieje się też w Polsce, choć na bardzo małą skalę. Ale w przyszłości nic nie stoi na przeszkodzie, aby specjalista w zielonej Górze dokonał badania na odległość np. pacjenta w Sztokholmie. i na odwrót.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH