Na przyjęcie do tego ośrodka pacjenci czekają tylko - a może aż... - pół roku

Peryferie Siemianowic Śląskich. Kiedyś była tu szkoła. Zamknęli ją w początkach nowej Polski. Siedem lat później, w 1997 r., budynek wzięło w użytkowanie Stowarzyszenie Chorych na Stwardnienie Rozsiane, Ich Opiekunów i Przyjaciół. To wtedy powstał Ośrodek Profilaktyczny "Wichrowe Wzgórze". Teraz jest już własnością Stowarzyszenia.
− Z tego co wiem, to w Polsce takich ośrodków jest niewiele. Na palcach można policzyć. Dwa prowadzi pomoc społeczna. Jeden jest w Dąbku, w Ciechanowskiem. Tam na przyjęcie czeka się i dwa lata − wymienia Andrzej Bogdanowicz, prezes Stowarzyszenia Chorych na Stwardnienie Rozsiane, sam cierpiący na SM, przykuty (jak wielu bywalców "Wichrowego Wzgórza") do wózka. − W drugim ośrodku, w Bornem-Sulinowie, przyjmują w każdej chwili, ale tam trzeba zapłacić 4,5 tysiąca za miesięczny turnus rehabilitacyjny...
Stowarzyszenie jest organizacją nonprofit o celu zdefiniowanym już w jego nazwie. Rehabilitacji leczniczej w "Wichrowym Wzgórzu" poddawani są członkowie tegoż Stowarzyszenia. Płacą składki, zatem mają prawo do pomocy. Rocznie przez ośrodek przechodzi ok. 700 pacjentów. Niewielu więcej zrzesza Stowarzyszenie. W województwie śląskim jest ok. sześciu tysięcy chorych na SM.

Zmagania z chorobą

Bez sponsorów, bez zabiegania o wsparcie w gminach, których mieszkańcy są tu rehabilitowani, nie sposób byłoby prowadzić takiego ośrodka. Bo choć mury stare, to wewnątrz jest już inaczej. Budynek przystosowano do potrzeb osób poruszających się wyłącznie na wózkach inwalidzkich. Stworzono sale do prowadzenia zajęć terapeutycznych i rehabilitacji. I, co najważniejsze, wyposażono je w sprzęt. Wszystko po to, aby z jak najlepszym skutkiem pomagać cierpiącym na SM.
Prezes Bogdanowicz nie ukrywa, że sporo trzeba się natrudzić, by pozyskać sponsorów. Chory na SM nie jest dzieckiem wzbudzającym współczucie wśród czytelników gazet i telewidzów. A jego rehabilitacja kosztuje. Tutaj miesięczny turnus to 1,6 tysiąca zł.
Pacjent jest, z reguły, dowożony stowarzyszeniowym mikrobusem (pomieści 8 pasażerów plus ich wózki) do Siemianowic Śląskich w południe. Będzie w "Wichrowym Wzgórzu" do godz. 17.30. W tym czasie poddany zostanie zabiegom zaleconym przez lekarza neurologa. W karcie zabiegowej pacjenta wyszczególniono 30 pozycji - od gimnastyki ogólnej, przez tonolizę, jonoforezę, krioterapię punktową, po konsultacje u neurologa i psychiatry oraz zajęcia w grupie wsparcia.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH