Czy kontrowersyjnie oceniany projekt sieci szpitali wyzwoli kaskadę zmian, w tym fuzje lecznic i prywatyzację, czy utrwali złe zarządzanie?

Sytuacja szpitali w Polsce nie zależy jedynie od ich formy prawnej.
Bardziej istotny jest sposób zarządzania nimi. Takie wnioski można wyciągnąć z dyskusji menedżerów placówek medycznych, ale - co równie istotne - z informacji szefów resortu zdrowia.
Szczególnie ci ostatni podkreślają, że respektowana będzie równość podmiotów publicznych i prywatnych.
W centrum uwagi środowiska nadal znajduje się kilka problemów, nierozwiązanych w tym roku: restrukturyzacja, dalsze oddłużenie szpitali, sprawne zarządzanie nimi, wykorzystanie narzędzi informatycznych i outsourcingu itp.

Kto do sieci?

Najbardziej obecnie gorącą sprawą są konsekwencje wprowadzenia w życie ustawy o tzw. sieci szpitali. Nikt tyle o projekcie tej ustawy nie wie, co wiceminister zdrowia Bolesław Piecha. Z informacji przedstawicieli MZ wynika, że ideą projektu jest poddanie szpitali analizie efektywności działania oraz na tej podstawie wytypowanie tych placówek, które znajdą się w sieci i uzyskają szerszy dostęp do kontraktów NFZ. Pomocne w analizie będą uzyskiwane przez szpitale wskaźniki ekonomicznofinansowe, wpływające na ich kondycję finansową. Mniej istotne w tej sytuacji może być bieżące zadłużenie szpitali, bowiem wiele z nich ma zobowiązania i doskonałą pozycję na rynku. Ważnym kryterium będzie natomiast rodzaj świadczonych usług.
W "uprzywilejowanej" pozycji znajdą się zapewne szpitale mające zorganizowane ratownictwo medyczne, jak również oddziały intensywnej terapii.
Ocenie mają być poddane na równi szpitale publiczne i niepubliczne, zapewnił wiceminister.
- Te założenia są gotowe, uwzględniają także lokalizację, kwestie epidemiologiczne i lokalnej populacji - powiedział Bolesław Piecha podczas II Forum Rynku Zdrowia.
Są też nakreślone pewne "ramy", jaka wielkość szpitala jest optymalna ze względów ekonomicznych i zasługuje na wejście do sieci. - Szpitalami powiatowymi, które mają mniej niż 150, a właściwie 168 łóżek, bo tak mówią statystyki światowe, bardzo trudno zarządzać, gdyż mają relatywnie wysokie koszty stałe. Z drugiej strony, szpitalne molochy z więcej niż 500 łóżkami również stwarzają problemy w zarządzaniu, ze względu na skalę - wyjaśniał wiceminister.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH