Długa droga do sukcesu

Wciąż funkcjonuje stereotyp pielęgniarek jako osób opiekuńczych, ale nie dość kompetentnych, aby obejmować stanowiska kierownicze...

W ochronie zdrowia najszybciej na zatrudnienie oraz awans mogą liczyć absolwenci wydziałów lekarskich, zarządzania i prawnicy. To oni najczęściej zostają szefami szpitali czy przychodni.

Z kolei ścieżki kariery zawodowej dla pielęgniarek - nawet tych z tytułem magistra - są mocno ograniczone.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, osoby na stanowiskach kierowniczych w zakładach opieki zdrowotnej muszą mieć wyższe wykształcenie i sześcioletni staż pracy w zawodzie lub posiadać wyższe wykształcenie i ukończone studia podyplomowe o kierunku zarządzanie w ochronie zdrowia i co najmniej trzyletni staż pracy w zawodzie.

Ustawodawca nie określa kierunku ukończonych studiów wyższych, wobec czego pielęgniarka z tytułem magistra może być kierownikiem np. pogotowia, które jest zakładem opieki zdrowotnej.

W praktyce niewielu przedstawicielkom tego zawodu to się jednak udaje. Dlaczego?

Jak same przyznają, stanowisko to z reguły przypada lekarzom lub menedżerom, którzy zawsze są traktowani jako bardziej kompetentni pracownicy.

Najważniejsze wykształcenie

- Prawda jest taka, że faktyczny awans możliwy jest tylko wtedy, gdy łączy się ze zmianą wykształcenia lub przynajmniej posiadaniem kilku dodatkowych fakultetów - przyznaje w rozmowie z Rynkiem Zdrowia Anna Knysok, wiceminister zdrowia w rządzie Jerzego Buzka, a obecnie zastępca dyrektora SPZOZ Zespołu Szpitali Miejskich w Chorzowie.

W jej przypadku, będąc pielęgniarką, nie mogła myśleć o awansie w hierarchii szpitalnej, chociaż posiadała kilka ważnych specjalizacji, m.in. zdobyła uprawnienia pielęgniarki anestezjologicznej.

Faktycznie drzwi do kariery otworzyło jej dopiero ukończenie studiów na Wydziale Psychologii i Pedagogiki Uniwersytetu Śląskiego.

- Od pielęgniarstwa wszystko się zaczęło, ale bez studiów nie udałoby mi się przejść na kolejne szczeble zawodowej kariery. Trzeba jasno powiedzieć, bez wyższego wykształcenia praktycznie nie można liczyć na prestiż w środowisku medycznym. Dobrze jest, gdy poza samymi studiami można jeszcze podeprzeć się dodatkowymi kursami czy tytułami, np. z zarządzania w ochronie zdrowia. I co najważniejsze, trzeba być mocno zmotywowanym do tego, co się chce osiągnąć, by pokonać konkurencję - przyznaje Anna Knysok. Dodaje: - To nie znaczy, że wraz z dyplomem uczelni mogłam przebierać w ofertach. Wróciłam na ten sam oddział, na którym pracowałam jako pielęgniarka, i rozpoczęłam tam pracę jako psycholog, a do stanowisk kierowniczych była przede mną jeszcze długa i ciężka droga.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH