Potrzebę powstania nowej specjalności w pielęgniarstwie - asystenta lekarza chirurga - widzi prof. Marian Zembala, dyrektor Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu (SCC S), konsultant krajowy w dziedzinie kardiochirurgii. Profesor wylicza szereg korzyści, jakie mogłaby przynieść pomoc lekarzom ze strony tak wyspecjalizowanych pielęgniarek. Najważniejszą zaletą takiego rozwiązania jest bardziej racjonalne wykorzystanie czasu pracy chirurgów i oszczędności.

Od 1965 roku specjalizacja pielęgniarki chirurgicznej asystującej lekarzowi istnieje w Stanach Zjednoczonych. Jej pojawienie się było odpowiedzią na rosnące zapotrzebowanie na wysokospecjalistyczne zabiegi medyczne i szukanie w tym zakresie oszczędności.

Do zadań tak przygotowanych pielęgniarek należy przedmiotowe i podmiotowe badanie chorego, prowadzenie diagnostyki i terapii, ale także czynny udział przy zabiegach chirurgicznych w zakresie pierwszej lub drugiej asysty. Osoba spełniająca tę funkcję pracuje pod nadzorem i na odpowiedzialność lekarza.

Skuteczność i efektywność pracy pielęgniarki - asystenta chirurga w USA spowodowała, że po amerykański model sięgnęły także kraje europejskie. W 2001 roku rozpoczęto pilotażowy program w Holandii, rok później w Anglii, a w 2006 roku w Szkocji.

Kilka lat temu

zainteresowany pomysłem utworzenia w kraju pilotażowego programu związanego z nową specjalnością pielęgniarską był nawet resort zdrowia.

Pojawiło się jednak wokół niego wiele kontrowersji, dotyczących między innymi sposobu szkolenia i rekrutacji.

Padały pytania - czy pielęgniarka chirurgiczna powinna ograniczyć się jedynie do roli asystenta chirurgicznego, czy też asystenta lekarza w szerokim znaczeniu tego słowa.

- Wówczas głównym kontestującym ten pomysł była Naczelna Izba Lekarska, która stwierdziła, że nowa specjalność jest zagrożeniem dla lekarzy.

Obawiano się, iż asystujące pielęgniarki mogłyby okazać się, potocznie rzecz nazywając, łamistrajkami w sytuacjach zwalniania lekarzy czy ich niezatrudniania - mówi nam profesor Marian Zembala.

Dodaje, że w SCCS cztery osoby szkolenie takie przeszły i mimo że nie posiadają oficjalnego certyfikatu, spełniają warunki - z punktu widzenia programu szkolenia - do wykonywania zawodu, jako asystent lekarza.

Jak przekazuje profesor, zainteresowane pomysłem jest w dalszym ciągu Ministerstwo Zdrowia.

W specjalnościach zabiegowych

- Pielęgniarstwa operacyjnego nie należy mylić z pielęgniarkami instrumentariuszkami.

Chodzi o osobę posiadającą uprawnienia do uczestniczenia w zabiegu operacyjnym pod kierunkiem lekarza. Nowa specjalność ma być związana także z rozwojem zawodu pielęgniarki. Pielęgniarka towarzyszy pacjentowi przed operacją, w jej trakcie i później, w czasie dochodzenia do pełni zdrowia - wyjaśnia prof. Marian Zembala.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH