W Częstochowie władze samorządowe województwa śląskiego realizują decyzję o fuzji dwóch szpitali marszałkowskich: Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego i Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego. Jakie argumenty przemawiały za tak głęboką reorganizacją tych jednostek? Poniżej dwie opinie na ten temat.

Mariusz Kleszczewski, członek Zarządu Województwa Śląskiego

Nie tylko łóżka się liczą

Połączenie częstochowskich szpitali wynikało ze skali problemów, przed jakimi stanęliśmy - jedna trzecia strat 56 marszałkowskich jednostek ochrony zdrowia była generowana przez te dwa szpitale. W 2008 roku zespół naukowców z UJ wskazał nam kierunki restrukturyzacji i prognozował, co się stanie, jeśli tego nie zrobimy. Decyzje były konieczne, a ponieważ nie podejmowano ich zbyt długo, restrukturyzacja musi ingerować bardzo głęboko w strukturę obu placówek.

Opieramy się na 500-stronicowym opracowaniu przynoszącym szereg umiejętnie zinterpretowanych danych. Wskaźnik obłożenia łóżek nie zawsze jest miarodajny. Jak można go podnieść? Zwiększając czas pobytu pacjenta. Na okulistyce w Częstochowie czas pobytu pacjenta to 11 dni. W innych szpitalach w woj. śląskim na oddziałach okulistycznych ten czas wynosi 4 dni.

W Sosnowcu, w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 5, na 27-łóżkowy oddział okulistyki do września 2009 roku przyjęto 1303 pacjentów. W tym samym okresie oddział okulistyczny w WSZ w Częstochowie na 30 łóżkach przyjął 724 pacjentów, a Wojewódzki Szpital Zespolony w Częstochowie, też na 30 łóżkach - 915 pacjentów. Oznacza to, że szpital w Sosnowcu wykonywał prawie taką samą pracę, mając dwa razy mniej łóżek. Tak więc nie zawsze rzecz w liczbie łóżek na oddziale, ale w strukturze szpitala i organizacji pracy.

Zespół mierzył też według tych samych wskaźników województwa: opolskie, łódzkie, dolnośląskie. W oparciu o tę analizę mogliśmy się porównać z innymi i to porównanie wypadło na niekorzyść subregionu północnego. Dwa szpitale wojewódzkie w jednym mieście konkurowały z sobą o kontrakty, bez możliwości rozwoju. Dzięki tej fuzji i konsolidacji widzimy też, że zwalniają się powierzchnie i możemy rozmawiać z NFZ o tworzeniu nowych, potrzebnych oddziałów, które zwiększą przychody szpitala.

Kazimierz Pankiewicz, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Częstochowie

Trzeba decydować wcześniej

Mogę służyć za przykład dyrektora w opałach w związku z łączeniem się szpitali. Połączone, mają 90 mln zł długu.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH