Czeka nas bardzo trudne nadążanie za demografią

XX-wieczne modele opieki medycznej nie będą się sprawdzać. To jeszcze odległa perspektywa, ale trzeba już dzisiaj myśleć i przygotować się na zmiany - mówił Marcin Pakulski, zastępca prezesa ds. medycznych NFZ, podczas konferencji oceniającej system ochrony zdrowia w Polsce (Warszawa, 14 grudnia 2012 r.).

Wbrew temu, co obecnie niektórzy mówią, nie ma zapaści w przychodach Narodowego Funduszu Zdrowia, chociaż z drugiej strony nie ma też co liczyć w najbliższym czasie na gwałtowne wzrosty przychodów związanych ze ściągalnością składki na ubezpieczenie zdrowotne - zaznaczył Marcin Pakulski, podsumowując przychody i wydatki płatnika w ostatnich latach.

Jednocześnie wiceszef Centrali NFZ wskazuje na zjawiska, które powodują, że w obecnym kształcie systemu nie jest możliwe zagwarantowanie wszystkim opieki medycznej, ze względu na braki finansowe i kadrowe.

Starzejemy się

W przyszłości będziemy mieć do czynienia ze zmniejszeniem się liczby dostarczycieli usług opieki zdrowotnej, a jednocześnie zwiększeniem liczby odbiorców. Zastępca prezesa NFZ jest zdania, że obecny model opieki zdrowotnej nie sprawdzi się.

Podstawowym wyzwaniem będzie demografia. Czeka nas tsunami demograficzne.

- Wzrost liczby osób w podeszłym wieku - 80 lat i więcej - niesie ze sobą kolejne niekorzystne zjawiska w postaci wielochorobowości, charakteryzującej się występowaniem więcej niż jednego schorzenia, polipragmazji i związanych z tym powikłań, a co za tym idzie - wyższymi wydatkami na leczenie. Już teraz w USA osoby obarczone więcej niż trzema schorzeniami wymagają konsultacji 18 specjalistów w ciągu roku. Kolejnym elementem jest wyższa zapadalność na choroby nowotworowe - podkreślał Marcin Pakulski.

Jest to zatem także problem ekonomiczny.

Grupa osób starszych to potencjalni odbiorcy pomocy społecznej.

Profesor Stanisława Golinowska z Instytutu Zdrowia Publicznego CM UJ zauważa niekorzystny trend wśród polskich emerytów.

O ile mają oni dostęp do systemu emerytalnego, to nieadekwatność wysokości świadczeń emerytalnych do kosztów ponoszonych np. na zakup leków wpędza ich w biedę.

Już w obecnej sytuacji można mówić o nabywaniu leków jako o tzw. wydatku katastrofalnym.

- W 2011 roku pacjenci pokrywali 61% wartości kupowanych leków, w 2012 roku będą pokrywać szacunkowo 65% - mówiła prof. Golinowska.

Podsumowując okres przemian w Polsce,

profesor zauważa, iż od wielu lat utrzymuje się niski poziom finansowania sektora zdrowotnego. Pod względem wydatków na ochronę zdrowia na tle państw OECD, Polska znajduje się na piątej pozycji od końca, na 35 porównywanych państw, z 1389 dolarami per capita.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH