Czas to mózg

Udary mózgu zajmują trzecie miejsce wśród przyczyn zgonów i są głównym powodem niesprawności osób po 40. roku życia. Te dane niepokoją. Rocznie rejestruje się w Polsce około 70 tys. udarów; 30% z nich prowadzi do zgonu w ciągu pierwszego roku.

W 80% przypadków dochodzi do udaru niedokrwiennego spowodowanego zamknięciem naczynia przez zakrzep; w 15% - do udaru krwotocznego na skutek pęknięcianaczynia w mózgu, a w 5% przypadków stwierdza się krwotok podpajęczynówkowy, będący najczęściej skutkiem pęknięcia tętniaka.

W Polsce system leczenia udarów jest rozwijany od końca lat 90. Zaczęto wtedy tworzenie sieci tzw. oddziałów udarowych, w których pacjenci są obejmowani kompleksową opieką.

24 godziny na dobę

- Obecnie takich oddziałów mamy blisko 150 - mówi prof. Anna Członkowska, kierownik II Kliniki Neurologii Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie, koordynator Narodowego Programu Profilaktyki i Leczenia Udaru Mózgu w latach 1998-2002 oraz Programu Profilaktyki i Leczenia Chorób Układu Sercowo-Naczyniowego (POLKARD) - Neurologia w latach 2003-2008. Jak tłumaczy, warunkiem sklasyfikowania oddziału udarowego jest m.in. jego gotowość do pracy przez 24 godziny na dobę 7 dni w tygodniu i stała dostępność badań tomografii komputerowej głowy, laboratorium ogólnomedycznego oraz możliwość wykonania pilnych konsultacji kardiologicznych i neurochirurgicznych.

Polskie ośrodki udarowe prowadzą leczenie udarów niedokrwiennych metodą trombolizy dożylnej z podaniem tkankowego aktywatora plazminogenu (alteplaza), leku rozpuszczającego zakrzepy blokujące naczynia, odpowiedzialne za powstanie udaru. To leczenie okazało się wielką nadzieją, przede wszystkim dla chorych, którzy dostatecznie wcześnie zostali poddani terapii lekiem trombolitycznym.

Ze statystyk światowych można wyciągnąć wniosek, że o ile wobec pacjentów kwalifikujących się do takiego leczenia terapia zostanie podjęta w ciągu 90 minut, to prawdopodobnie jeden z czterech leczonych odzyska pełną poprawę. Jeżeli ten czas się wydłuża do 3 godzin, to wtedy szansa uzyskania wyraźnie dobrego wyniku leczenia jest jak 1:9.

Rachunek szans

Jak zaznacza prof. Anna Członkowska, każde stracone 20 minut znacząco zmniejsza szanse na powrót pacjenta do pełnej sprawności. Dlatego tak ważne jest, by pacjenci trafiali do właściwego oddziału udarowego, a nie np. na oddziały wewnętrzne i by leczenie rozpocząć jak najszybciej. Badania obrazowe ułatwiają potwierdzenie udaru niedokrwiennego, wykluczenie krwotoku czy innych nieudarowych przyczyn uszkodzenia neurologicznego, natomiast podanie leków fibrynolitycznych ogranicza rozmiar zniszczeń w mózgu. Obecnie dla celów praktyki przyjmuje się, że podanie leku musi nastąpić nie później niż 4,5 godziny od wystąpienia udaru.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH