Czas robienia porządków?

Nie można wykluczyć, że to właśnie w Polsce powstanie powszechnie dostępny i nieskrępowany licencjami standard komunikacyjny w teleradiologii

Elektroniczna transmisja obrazów radiograficznych z jednej lokalizacji geograficznej do drugiej celem ich interpretacji i konsultacji jest dziś w Polsce jedną z najbardziej rozwiniętych gałęzi szeroko rozumianej telemedycyny. Możliwe, że jest tak za sprawą poważnego wsparcia z różnorakich funduszy unijnych. Możliwe również, że teleradiologia (TR) rozwija się, gdyż wypracowano standard cyfrowego formatu zdjęć, dzięki czemu bez względu na zastosowany sprzęt otrzymujemy ten sam plik wynikowy.
Mowa o standardzie DICOM (Digital Imaging and Communications in Medicine) opracowanym w 1982 r. przez American College of Radiology / National Electrical Manufacturers Association (ACR/NEMA) po to, by ujednolicić wymianę i interpre-tację obrazów diagnostycznych będących plikami wynikowymi badań dokonanych za pomocą:

  • tomografii komputerowej (TK/CT)
  • tomografii rezonansu magnetycznego (MRI)
  • pozytonowej tomografii emisyjnej (PET)
  • cyfrowej angiografii subtrakcyjnej (DSA)
  • cyfrowej radiografii konwencjonalnej (CR)
  • oraz wszystkich ucyfrowionych badań

o wysokiej rozdzielczości obrazu. Obecnie w cyfrowej diagnostyce obrazowej (a więc także w teleradiologii) używany jest DICOM3 (trzeciej generacji) opracowany w 1992 r.

To się opłaca

TR zrodziła się w końcu lat osiemdziesiątych minionego wieku niejako z konieczności uporania się z problemami wynikającymi z odległości między szpitalami, np. w Indiach, w niezurbanizowanych rejonach USA, Kanady czy Norwegii. W Polsce sieć szpitali jest wystarczająca, acz radiologów nie jest tylu, ilu chciałoby się, aby było... I choćby z tej ostatniej przyczyny - nie mówiąc już o wymiarze ekonomicznym, czyli obniżeniu kosztów zdarzenia medycznego - teleradiologia ma jak najbardziej sens i rację bytu nawet w stosunkowo małej Polsce.
- Trzeba jedynie dobrze zrozumieć możliwości technologii i realne potrzeby rynku. W teleradiologii łączą się interesy dwóch stron: zlecającej oraz wykonującej telekonsultację - przypomina Marek Wesołowski, niezależny ekspert ds. IT w medycynie, były prezes software’owej spółki UHC, a obecnie zaangażowany przy wdrażaniu projektu teleradiolo-gicznego w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH