Ministerstwo Zdrowia rozpoczęło prace nad poważnymi zmianami w koszyku świadczeń gwarantowanych. Do tego zadania powołany został specjalny zespół ekspertów. Celem jego działania jest uporządkowanie koszyka, w którym - zdaniem resortu - panuje chaos.

Porządkowana jest także taryfikacja świadczeń, gdyż w ocenie resortu zdrowia, wiele procedur jest niedoszacowanych lub przeszacowanych

Jak wyjaśnia nam wiceminister zdrowia Krzysztof Łanda (szczegóły w wywiadzie na str. 24-26) prace nad koszykiem idą w dwóch kierunkach.

- Obecnie niektóre zapisy w koszyku są zbyt skomplikowane i niepotrzebnie rozdęte, dlatego należy je uprościć co do wskazań i wymagań w zakresie jakości. Z drugiej strony, w przypadku drogich jednostkowo technologii lub procedur, które mają duży wpływ na budżet płatnika, będziemy ich zapisy koszykowe przedstawiać bardzo dokładnie za pomocą technologii medycznych dalece bardziej szczegółowo, niż to przewidują klasyfikacje ICD-9 i ICD-10 - tłumaczy Krzysztof Łanda.

To słuszna decyzja

Rynek Zdrowia zapytał ekspertów związanych z ochroną zdrowia, w jakim kierunku, ich zdaniem, powinna iść modernizacja koszyka.

Marek Balicki, członek Narodowej Rady Rozwoju, były minister zdrowia nie ma wątpliwości, że decyzja o uporządkowaniu koszyka jest słuszna. Jak wyjaśnia, obecny koszyk powstał w zbyt krótkim czasie, by można go ocenić jako przemyślany. Koszyk powinien stanowić uregulowanie procedur określających, jake metody czy leki należy opłacać ze środków publicznych, a jakich nie.

- Dziś mamy koszyk, do którego praktycznie powrzucano istniejące na rynku usługi i to bez większej refleksji. Powstał za szybko, a przez to mechanicznie. Koszyk Ewy Kopacz z tysiącem procedur wymaga nowego podejścia, bo jak od dawna widzimy, nie funkcjonuje on dobrze - komentuje były minister zdrowia.

Marek Balicki przekonuje, że płacenie za usługę - tak, jak to wygląda dziś - sprzyja jedynie nadprodukcji świadczeń, które są dobrze wyceniane. Z dążenia, aby koszyk urealnił świadczenia, które można zapewnić w ramach określonych środków, nic nie wyszło. I to należałoby zrobić, czyli zastanowić się, jaki koszyk możliwy jest do sfinansowania ze środków publicznych.

W jego ocenie generalnie potrzebna jest zmiana istoty świadczeń, bo w praktyce sam koszyk konieczny jest jedynie w odniesieniu do procedur najdroższych. Jak zaznacza Marek Balicki, trzeba obecnie pochylić się nad możliwością chociażby otwarcia przestrzeni dla współpłacenia pacjenta.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH