Rozmowa z prof. Grzegorzem Wallnerem, kierownikiem II Katedry i Kliniki Chirurgii Ogólnej, Gastroenterologicznej i Nowotworów Układu Pokarmowego AM w Lublinie

W siermiężnej rzeczywistości polskiej służby zdrowia, w której na wiele brakuje pieniędzy, mówienie o szerokim stosowaniu nowoczesnych metod leczenia, do których należy laparoskopia, wydaje się nietaktem. Wykonanie prostego, zdawałoby się, rachunku ekonomicznego, w którym policzone byłyby zyski, chociażby tylko finansowe, jakie generuje ta metoda leczenia dla społeczeństwa i budżetu państwa i "straty", jakie poniesie szpital na zakup aparatury, stale pozostaje w naszym kraju problemem nie do rozwiązania.

- Panie profesorze, jaka jest wycena procedur małoinwazyjnych?

- NFZ na procedury wykonywane technikami laparoskopowymi daje dokładnie tyle samo pieniędzy, jak na zabiegi wykonywane metodami klasycznymi.
Liczy się wykonana procedura diagnostyczna czy terapeutyczna, a nie technika. Oczywiście laparoskopia jest droższa. Chociażby dlatego, że podstawowy zestaw do laparoskopii kosztuje od 150 do 200 tys. zł. A to tylko część bezpośrednich kosztów, w skład których wchodzą jeszcze narzędzia, z reguły jednorazowego użytku, sprzęt do hemostazy śródoperacyjnej, staplery do szwów mechanicznych itp.
Większość oddziałów ogólnochirurgicznych w Polsce posiada sprzęt laparoskopowy, a te, które jeszcze go nie mają, planują zakup. Wynika to z wymogów wprowadzania standardów nowoczesnego leczenia i z kontraktowania procedur przez NFZ. To znak czasów, w których żyjemy. Systematyczny postęp technologiczny wręcz wymusza wprowadzenie nowych metod charakteryzujących się mniejszą inwazyjnością, krótszą hospitalizacją, szybszą rekonwalescencją.
W Polsce, za pomocą tego sprzętu, wykonywane są głównie podstawowe zabiegi chirurgiczne, typu wycięcie pęcherzyka żółciowego. Jeśli chce się uprawiać chirurgię małoinwazyjną bardziej ambitną, czyli zabiegi resekcyjne dotyczące przełyku, żołądka, jelita grubego, czy narządów miąższowych, trzeba mieć więcej pieniędzy. A dobrze mieć świadomość, że od początku lat 90., kiedy wprowadzono techniki małoinwazyjne, znajdują one zastosowanie w coraz większej liczbie specjalności chirurgicznych, w tym najbliższej dla mnie chirurgii przewodu pokarmowego.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH