Dr Adam Biernacki: - Głęboko wierzę, że oprócz wysiłków lekarza i woli przeżycia pacjenta istnieje jeszcze Opatrzność.

Choć za oknem już zima, w domu doktora Adama Biernackiego, ordynatora oddziału chirurgii ogólnej Szpitala Powiatowego w Świdnicy, kwitną storczyki. Nigdy nie przestają. Nawet zimą odwdzięczają się za troskliwe i cierpliwe traktowanie.
Latem setki innych kwiatów będą zdobić założony ręką gospodarza ogród. - Lubię pracować w ogrodzie, to doskonała recepta na uspokojenie nerwów - mówi doktor.
Spokój w zawodzie chirurga rzeczywiście jest potrzebny. Szczególnie, kiedy na oddział trafia pacjent z nożem wbitym w serce po rękojeść. To właśnie w szpitalu w Świdnicy kilka tygodni temu uratowano 49-letniego mężczyznę, który w tak spektakularny sposób postanowił pożegnać się z tym światem. Wrócił już do domu. Najwyraźniej cuda się zdarzają. Szczególnie przed Gwiazdką...

Takt bijącego serca

Wieść o niecodziennym pacjencie dotarła do doktora Adama Biernackiego gdzieś między operacją tarczycy a zabiegiem wycięcia guza jelita grubego. - Rzuciłem słuchawkę i pobiegłem na izbę. Któryś z kolegów zbiegał po schodach razem ze mną - opowiada ordynator.
Zobaczył widok, którego nie oglądał przez 12 lat pracy w świdnickim szpitalu.
Nóż tkwił nadal w klatce piersiowej, poruszał się w takt bijącego serca...
Podobne przypadki już się zdarzały w mieście. Średnio w odstępie 3 lat do szpitala trafiają tak zranieni ludzie.
Dwóm z nich ordynator nie pozwolił udać się w zaświaty, jednego stracił z powodu zbyt dużego upływu krwi.
Tym razem nie operował. Stał z boku.
Operację rozpoczął jeden z najmłodszych lekarzy na oddziale, doktor Andrzej Frejnagel. W następnym roku zdaje egzamin specjalizacyjny. - Zdolny, dobrze zapowiadający się lekarz - wystawia cenzurkę szef. I dodaje: - Trzeba wypuszczać młodych lekarzy na głęboką wodę, muszą się uczyć.
W dniu, kiedy odwiedzamy szpital właśnie trwają przygotowania do wigilijnego wieczoru na oddziale. Adam Biernacki zacznie przemowę, a potem jak zwykle przerwie niemal w pół zdania, żeby się nie rozkleić ze wzruszenia.
- Tylko bez podśmiewania się ze mnie - napomni asystentów.

Pierwsze: nie zazdrość

Ale miłe słowa ordynatora o współpracownikach nie wynikają wcale z udzielającego się wszystkim świątecznego nastroju. - Kiedy trzeba, potrafi op...

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH