Spośród 4857 rodaków, którzy zapadli na różyczkę w 2004 r., 3722 nie było szczepionych

Szczepionki - jak twierdzą specjaliści - to dobra i tania metoda walki z wieloma chorobami zakaźnymi. Prawda to niby oczywista, ale słabo rozpowszechniona i nie znajdująca specjalnego uznania w świecie dorosłych.
Szczepienia dorosłych są w Polsce dość zaniedbane. Nikt nie przywiązuje do nich specjalnej wagi. Ani resort zdrowia - (znikoma refundacja), ani lekarze rodzinni, którzy powinni uświadamiać swoim pacjentom potrzebę szczepień ochronnych. Zachorowalność na wiele chorób zakaźnych została co prawda znacznie zredukowana, ale nie wyeliminowana. W dalszym ciągu więc ludzie zapadają, a czasami umierają z powodu chorób wywołanych przez wirusy, bakterie czy grzyby.

Nie muszą umierać

Poważny problem stanowią nadal wirusowe zapalenie wątroby typu A, B czy C, zapalenia płuc i zakażenia szpitalne. Wciąż wiele osób umiera z powodu zapalenia płuc, mimo że jest dostępna relatywnie tania szczepionka przewidziana dla grup ryzyka.
Tymczasem, uniknęłoby się wielu problemów zdrowotnych, gdyby stosowano wszystkie szczepienia, które dotychczas były zalecane - a więc szczepienia przeciwko gruźlicy, odrze, błonicy, krztuścowi, tężcowi, poliomyelitis, wirusowemu zapaleniu wątroby typu B, czyli także z tzw. kalendarza szczepień obowiązkowych. Szczepionkę przeciwko paciorkowcowemu zapaleniu płuc - twierdzą wakcynolodzy - należy zalecać ludziom po 60. roku życia, szczególnie z cukrzycą czy niewydolnością nerek.

Rozwiane wątpliwości

Wystarczy przyjrzeć się danym statystycznym, dotyczącym zachorowalności na różyczkę, by nie nękały nas już wątpliwości co do celowości szczepień ochronnych. Spośród 4857 osób, które zapadły na tę chorobę w 2004 roku, 3722 nie były szczepione. Szczepienia - również dla dorosłych - powinny być więc ważnym elementem polityki zdrowotnej.
Narodowy Fundusz Zdrowia nie widzi w tym specjalnego interesu, a szkoda, bo to po prostu się opłaca. Niewątpliwie tańsze jest szczepienie przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby niż leczenie chorego.

Brak odporności

Jedną z najskuteczniejszych metod ograniczania zachorowań i umieralności wśród dzieci okazały się szczepienia ochronne - czytamy w raporcie "Zdrowie i opieka zdrowotna - wskaźniki OECD.2005". W 2/3 krajów OECD stopień zaszczepień przeciwko DTP (błonica, tężec, koklusz) jest na poziomie 95 proc., a połowa państw ma ten sam poziom zaszczepień przeciwko odrze.
Polska jest w grupie krajów, które owe wskaźniki osiągnęły. Instytut Surowic i Szczepionek w Warszawie zwraca jednak uwagę, że wyniki badań dotyczące błonicy, przeprowadzone wśród dorosłych po 30. roku życia, wykazały brak odporności dużej grupy badanych, co oznacza potencjalną wrażliwość na zachorowanie na błonicę.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH