Co robić, aby nie tracić tchu?

Pod względem liczby przypadków choroby płuc są w Polsce - od co najmniej 15 lat - drugą, najszybciej rozwijającą się grupą schorzeń - podkreślają eksperci. Za ten stan rzeczy odpowiadają przede wszystkim smog i dym tytoniowy.

Głównym czynnikiem ryzyka jest niezmiennie dym tytoniowy, ale coraz większe znaczenie zaczyna mieć zanieczyszczenie powietrza, powodowane nie tylko przez palenie w piecach, ale także w kominkach, coraz popularniejszych w polskich domach. W efekcie powstaje smog - wskazał prof. Andrzej Fal, kierownik Kliniki Chorób Wewnętrznych i Alergologii CSK MSWiA w Warszawie, podczas sesji "Choroby płuc - nie traćmy tchu" na XIII Forum Rynku Zdrowia (Warszawa, 23-24 października 2017 r.).

Nie traćmy tchu...

Dodał, że przekłada się to na chorobowość. - Szacuje się, że na przewlekłą obturacyjną chorobę płuc (POChP) choruje w naszym kraju ok. 2 mln osób. Dużym problemem jest fakt, iż pacjenci z najłagodniejszą postacią tego schorzenia nie przychodzą do lekarza, ponieważ nie występują u nich jeszcze objawy wpływające na jakość ich życia. Gdy te zaczynają się pojawiać, choroba jest już zaawansowana - zaznaczył prof. Fal.

Kolejną grupą, w której zachorowalność rośnie, są nowotwory płuca - niejednorodne ze względu na wiele typów histopatologicznych, które przekładają się na szybkość i sposób przebiegu choroby, także odpowiedzi na różne terapie, jakie mamy do dyspozycji. - Niewątpliwie trzeba też pamiętać o tym, że w raku płuca również czynnikiem sprawczym jest dym tytoniowy, a czynnikiem ryzyka jest POChP. Po prostu u palaczy mających POChP częściej rozwija się rak dolnych dróg oddechowych, niż u palaczy niemających POChP - podkreślił prof. Fal.

Chorobowość zależy od jakości powietrza

Dr Piotr Dąbrowiecki z Kliniki Chorób Infekcyjnych i Alergologii Wojskowego Instytutu Medycznego zauważył, że to, jakim powietrzem oddychamy, ewidentnie przekłada się na choroby, na jakie zapadamy. - Jedna trzecia Polaków szkodzi sobie paląc papierosy, ale pozostałe dwie trzecie osób, które nie palą, oddychają zanieczyszczonym powietrzem. Jest ono kancerogenem numer jeden, nie tylko w raku płuca, ale także np. w raku pęcherza moczowego - zaznaczył ekspert.

Dodał: - Zachorowalność na te nowotwory wzrasta aż o 60%, gdy mieszka się w atmosferze przesyconej benzopirenem czy węglowodorami aromatycznymi. Takie powietrze jest w całej południowej Polsce - zwraca uwagę dr Dąbrowiecki.

Przypomina, że badania amerykańskie dowodzą, że 30% spośród osób, które zachorowały na POChP, nigdy nie paląc tytoniu, było poddane długotrwałemu działaniu zanieczyszczeń powietrza, w tym pyłu zawieszonego i węglowodorów aromatycznych.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH