Co nam pozostanie po "efekcie Angeliny"?

W rozmowie z Rynkiem Zdrowia prof. Jan Lubiński, założyciel i szef Międzynarodowego Centrum Nowotworów Dziedzicznych Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie, przyznaje, że gdyby chcieć zrobić kampanię prozdrowotną o takim zasięgu i sile rażenia, jakie miało wyznanie Angeliny Jolie, trzeba by wydać dziesiątki milionów dolarów.

Ujawnienie przez Angelinę Jolie, 38-letnią sławną aktorkę, faktu poddania się profilaktycznej podwójnej mastektomii jest nadal dyskutowane w mediach na całym świecie. Również w Polsce.

 

W onkologicznych poradniach genetycznych, w gabinetach onkologów i ginekologów rozdzwoniły się telefony. Pacjentki chciały wiedzieć, gdzie można zrobić testy na obecność mutacji genu BRCA1.

Jak uważa prof. Lubiński, "efekt Angeliny" będzie zbierał dobre owoce również w Polsce. W kraju mamy warunki, by wykrywać zagrożenie nowotworem na kilka lub kilkanaście lat przed pojawieniem się objawów klinicznych.

W Polsce żyje 100 tys. kobiet, które mają mutację genu BRCA1. Zdiagnozowanych jest 7-8 tysięcy z nich.

- Pozostałe z 90 tysięcy kobiet, których członkowie rodzin chorowali na raka piersi czy raka jajnika - choć są nawet często pod opieką lekarza - z różnych powodów nie zgłosiły się jeszcze na badania genetyczne - mówi profesor.

Mamy sieć takich poradni

W kraju działa sieć onkologicznych poradni genetycznych i w każdym województwie kobiety mogą skorzystać z badań genetycznych (więcej: www.genetyka.com). Zaś dzięki temu, że zespół polskich naukowców pod kierunkiem prof. Jana Lubińskiego opracował test genetyczny, który wykrywa mutacje genu BRCA1, diagnozowanie jest kilkadziesiąt razy tańsze niż w USA i - co bardzo ważne - finansowane w pełni z pieniędzy publicznych.

- Nie ma w naszym kraju żadnej bariery ekonomicznej, żeby kobiety z mutacją genu BRC1 nie mogły być zdiagnozowane i prowadzone dalej przez lekarzy. Teraz jest to tylko kwestia świadomości: nie tylko pacjentek, ale lekarzy. To właśnie dla tej świadomości, dla wiedzy o konieczności badań genetycznych dla pewnej grupy pacjentów pani Jolie zrobiła bardzo dużo - zwraca uwagę profesor.

Obecność genu BRCA1 oznacza 10-krotnie zwiększone ryzyko raka piersi oraz 30-40-krotne raka jajnika.

Trzeba jednak pamiętać i o tym, że mutacje BRCA1 są przyczyną zachorowań na ok. 3% wszystkich raków piersi i ok.14% wszystkich raków jajnika.

Mastektomia profilaktyczna - kiedy wskazana?

- Tak obciążone kobiety muszą poważnie rozważyć zabiegi profilaktyczne.

Możliwe jest prowadzenie u tych pacjentek badań kontrolnych za pomocą rezonansu magnetycznego, ale co najmniej 15% wykrytych nowotworów za pomocą rezonansu, w momencie diagnozy ma już przerzuty do węzłów chłonnych pachy.

Taki przerzut zwiększa czterokrotnie ryzyko zgonu w ciągu 10 lat od rozpoznania raka. To zbyt późno, dlatego najkorzystniejszy jest zabieg profilaktyczny z rekonstrukcją piersi - podsumowuje prof. Lubiński.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH