Politykom nadal brakuje odwagi do stworzenia warunków sprzyjających rozwojowi konkurencyjnego rynku dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych

Każdy Polak - za wpłacaną na Narodowy Fundusz Zdrowia składkę lub - jak twierdzi prof.
Romuald Holly z Krajowego Instytutu Ubezpieczeń - odprowadzany podatek - ma obecnie prawo do pełnej opieki zdrowotnej i dostęp do wszystkich procedur medycznych. Papierowy zapis nie znajduje jednak pokrycia w rzeczywistości.
Wizyta u specjalisty kojarzy się większości pacjentów z wielomiesięcznym oczekiwaniem, a niektóre zabiegi, np. wszczepienia endoprotezy, z oczekiwaniem kilkuletnim.
Są, oczywiście, sposoby na omijanie kolejek.
Te zupełnie oficjalne i legalne, polegają na wykupieniu prywatnych ubezpieczeń.
Są jednak równoznaczne z podwójnym de facto opodatkowaniem. Raz płacimy bowiem na ubezpieczenie zdrowotne 8-procentową składkę, a drugi - płacąc za polisę, czyli wykupując ubezpieczenie równoległe, albo też płacąc każdorazowo za wizyty w prywatnym gabinecie.
Dwukrotnie płaci również właściciel firmy, który dla swoich pracowników wykupuje świadczenie abonamentowe.
Odprowadza składki ZUS i płaci prywatnej lecznicy za określone usługi medyczne.
Z kolei te mniej legalne sposoby sprowadzają się do "rozmowy z kieszenią" doktora, do której wciska się kopertę z odpowiednią kwotą pieniędzy. To ona przyspiesza dostęp do usługi, a więc zapewnia przeskakiwanie kolejki.
Eksperci szacują, że wydatki Polaków na ochronę zdrowia ponoszone poza publicznym systemem ubezpieczeń sięgały w 2005 roku aż 20 mld złotych. Zawartość "kopertówek" szacuje się na 5 do 8 mld zł.

Jak zachęcić?

Sposobem na uzdrowienie sytuacji oraz likwidację szarej strefy mogą być dodatkowe ubezpieczenia zdrowotne. Umożliwią dostęp do usług medycznych spoza koszyka świadczeń gwarantowanych, który - jak zapowiada Ministerstwo Zdrowia - powinien być gotowy w połowie 2007 roku. Ma się w nim znaleźć do 2000 różnych usług, dostępnych w ramach publicznej służby zdrowia, czyli w ramach powszechnej składki zdrowotnej. Pozostałe usługi (wchodzące w zakres tzw. koszyka negatywnego) trzeba będzie sobie dokupić, np. w formie polisy ubezpieczeniowej.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH