Choroba o różnych obliczach

Stwardnienie rozsiane (SM) to choroba autoimmunologiczna, w której dochodzi do uszkodzenia struktur ośrodkowego układu nerwowego (OUN). Mimo licznych badań specjaliści są bezradni w ustaleniu czynnika sprawczego, który doprowadza do powstawania całej kaskady zaburzeń patofizjologicznych prowadzących do uszkodzeń OUN.

Wiadomo, że najczęściej choroba pojawia się u młodych osób rasy białej i zdecydowanie częściej u kobiet.

Ostatnie badania wskazują, że pojawienie się stwardnienia rozsianego można wiązać z infekcjami wirusowymi lub niedoborem witaminy D3, która zmienia układ immunologiczny.

Wpływ mają także: nasłonecznienie, szerokość geograficzna miejsca zamieszkania, stosowana dieta i palenie papierosów.

Brakuje twardych danych

- Przypadki SM nie występują w strefie równikowej i podzwrotnikowej, jest to choroba osób mieszkających w umiarkowanej strefie klimatycznej.

Stąd sugestie, że wiąże się z nasłonecznieniem czy dietą. Również niedobór witaminy D3 może prowadzić do szybszego pojawienia się SM.

Należy jednak pamiętać, że te czynniki w sposób statystyczny częściej wiążą się z powstawaniem choroby, nie stanowią natomiast bezwzględnego czynnika ryzyka - wyjaśnia prof. Halina Bartosik-Psujek, z Katedry i Kliniki Neurologii Uniwersytetu Medycznego w Lublinie.

Podobnie jak w przypadku czynników ryzyka, do końca nie jest znana zachorowalność na SM w Polsce.

- Nie mamy twardych danych epidemiologicznych, które jednoznacznie wskazałyby, ile osób w Polsce choruje lub ile jest nowych zachorowań.

Szacunkowe dane oparte są o dwa źródła: dane statystyczne NFZ oraz informacje z krajów ościennych, które prowadzą rejestry chorych. Jeśli założymy, że zachorowalność i występowanie SM w Polsce jest takie jak w Niemczech czy innych sąsiednich krajach, to powinniśmy przyjąć, że choruje ponad 120-130 osób na 100 tys. mieszkańców. To oznacza, że w Polsce jest 30-40 tys. chorych - ocenia prof. Bartosik-Psujek.

Rozpoznać SM

Specjaliści zauważają, że w ostatnich latach znacznie poprawiła się wykrywalność choroby ze względu na szerszy dostęp do czułych metod diagnostycznych, a także większą świadomość dotyczącą schorzenia. Samo wprowadzenie rezonansu magnetycznego i badań immunologicznych zmieniło częstość stawiania takiego rozpoznania. Najnowsze szacunki podają, że zachorowalność może sięgać nawet 150-160 osób na 100 tys. mieszkańców.

Rozpoznanie stwardnienia rozsianego wymaga spełnienia warunków określonych w kryteriach diagnostycznych SM. Jak wyjaśnia prof. Bartosik-Psujek, są to tzw. kryteria McDonalda, ostatnio zmodyfikowane w 2010 roku. Pacjenta ocenia się na podstawie objawów klinicznych, przebiegu choroby i wyniku badania metodą rezonansu magnetycznego.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH