Chcemy, ale się boimy

Jak dotąd tylko w sporadycznych przypadkach wolę przejęcia udziałów w powstających szpitalnych spółkach deklarują pracownicy. Obawy przed wzięciem spraw w swoje ręce są zbyt duże. Jednak tworzenie spółek pracowniczych zarządzających przekształconymi lecznicami pozostanie zapewne wartą rozważań alternatywą i dla personelu, i dla organów założycielskich szpitali.

Dobrym, o ile nie najlepszym przykładem spółki pracowniczej, która odniosła w Polsce względny sukces, może być Centrum Zdrowia Tuchów (CZT).

Działając w podtarnowskim Tuchowie, spółka wynajmuje od powiatu większość pomieszczeń sprywatyzowanego szpitala, który przejęła 4 lata temu, w oparciu o umowę 20-letniej dzierżawy. Stan budynków był zły, ale od tamtej pory, inwestując ok. 10 mln zł, w istotny sposób poprawiła warunki lokalowo-sprzętowe oraz wyniki.

Taka sobie ciekawostka

- Przejmowaliśmy szpital w mocno PRL-owskim wydaniu, z wartością kontraktów rzędu 6-7 mln zł rocznie.

Teraz są to już 22 mln zł. Na początku byliśmy dla konkurencji swego rodzaju ciekawostką, nie traktowali nas poważnie. Dziś mamy ambicję bycia wzorcowym szpitalem pod względem jakości realizowanych świadczeń - podkreśla w rozmowie Rynkiem Zdrowia skalę zmian Tomasz Olszówka, prezes Centrum Zdrowia Tuchów.

CZT ma w planach rozbudowę szpitala. Realizacja związanych z tym projektów uzależniona jest od kredytów i dofinansowania, o które spółka może się starać dopiero będąc właścicielem budynków. Dlatego na początku roku wystąpiła do powiatu tarnowskiego o przekształcenie dzierżawy w prawo własności.

Pod koniec maja br. radni powiatu tarnowskiego zadecydowali o sprzedaży budynków i gruntu szpitala, przyznając jednocześnie prawo pierwokupu spółce CZT.

Według prezesa Olszówki, decyzja powiatu była jedynym rozsądnym rozwiązaniem. - Trudno przecież dalej inwestować pieniądze w nie swoje budynki. Moim zdaniem, nie było tu żadnej realnej alternatywy. Nie wyobrażam sobie, by jakiś inny podmiot w regionie mógł wykupić te obiekty i efektywnie nimi zarządzać.

Gdyby radni nie zgodzili się na transakcję, szpital miałby ograniczone możliwości rozwoju. - Ponieważ koszt dotychczasowych inwestycji spółki już w tej chwili przewyższa szacunkową wartość budynków, wolimy je sprzedać - wyjaśnia decyzję samorządowców starosta powiatu tarnowskiego Mieczysław Kras.

Model menedżersko-pracowniczy

Tomasz Olszówka przypomina, że w innych branżach idea spółki pracowniczej miała szerokie zastosowanie w latach 90., jednak zazwyczaj się nie sprawdzała ze względu na pewne wady tego modelu: rozdrobnienie kapitału, demokratyczne podejmowanie decyzji.
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH