Średni wiek maszyn w Lotniczym Pogotowiu Ratunkowym wynosi 26 lat

Na miejsce groźnego wypadku przylatuje wezwany przez ratowników śmigłowiec. Jest wyposażony jak karetka reanimacyjna.
Ląduje na pasie zieleni oddzielającym obie jezdnie, tuż obok rozbitych aut. W ciągu kolejnych minut wystartuje z najciężej ranną ofiarą wypadku i obierze kurs na szpital z oddziałem ratunkowym.
To nie film. Takie sytuacje już się zdarzają, także w Polsce, choć na tak udzielaną pomoc można liczyć jeszcze zbyt rzadko. W bogatych krajach zachodnich (np. Niemcy, Francja), od lat obowiązuje zasada "złotej godziny" w niesieniu pomocy poszkodowanym w wypadkach.
Wiadomo, że o ile ciężko ranna osoba dotrze do szpitala i otrzyma w pełni specjalistyczną pomoc medyczną w czasie do 60 minut od chwili zdarzenia, jej szanse na przeżycie znacznie rosną. W Polsce, przy wielkim wysiłku organizacyjnym, taki schemat postępowania jest wprowadzany od 2000 roku.

WYSŁUŻONE MI-2

Załogi Lotniczego Pogotowia Ratunkowego (LPR) wykonują codziennie loty ratunkowe do wypadków drogowych. Latają na wysłużonych śmigłowcach Mi-2 polskiej produkcji. Średni wiek tych maszyn to 25 lat. W budżecie państwa trzeba zagwarantować pieniądze na nowe śmigłowce, bo inaczej wszystkie zostaną uziemione do 2010 roku, ponieważ nie będą spełniały unijnych przepisów dotyczących warunków technicznych.
Pieniądze mają się znaleźć. Ustępujący sejm uchwalił ustawę o wprowadzeniu programu wymiany śmigłowców Lotniczego Pogotowia Ratunkowego w latach 2005- -2010. Łącznie zakupione mają być 23 nowoczesne helikoptery za około 500 mln zł.
- Nam potrzebne są maszyny małe, z niezbyt długimi łopatami wirnika - tak, aby mogły w ekstremalnych przypadkach lądować nawet na drodze obsadzonej drzewami; szybkie - co zwiększy ich zasięg - oraz wyposażone w dwa mocne silniki, co daje możliwość kontynuowania lotu nawet po awarii jednego z nich - Robert Gałązkowski, szef medyczny i rzecznik prasowy LPR-u, wylicza wymagania, jakim będą musiały sprostać nowe śmigłowce.

MAMY NASZ HEMS

W Polsce Śmigłowcowa Służba Ratownictwa Medycznego wzorowana na standardach zachodnich (z ang. HEMS - Helicopter Emergency Medical Service) działa od 2000 roku. We wszystkich miastach wojewódzkich lub w ich rejonie (z wyjątkiem Opola) oraz w Suwałkach i sezonowo w Koszalinie znajdują się jej bazy. Stamtąd w szczególnie uzasadnionych przypadkach (koszty!) w ciągu 3 minut od przyjęcia zgłoszenia startuje śmigłowiec reanimacyjny z lekarzem i ratownikiem na pokładzie.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH