W tym roku import równoległy spowoduje obniżkę cen kilkudziesięciu leków. W kieszeniach polskich pacjentów zostanie 45-60 mln zł.

W listopadzie ubiegłego roku spadły nie tylko liście z drzew. Z nastaniem każdego mroźniejszego dnia kurczyły się ceny Cilestu, oferowanego pierwotnie przez Janssen Cilag po 33 zł za opakowanie. Wszystko za sprawą tzw. importu równoległego. Wtedy to niezależna firma Delfarma sprowadziła na polski rynek ten środek antykoncepcyjny innymi kanałami niż producent. A ponieważ kupiła go taniej w hurtowni brytyjskiej, mogła go także sprzedać taniej o 7 zł (o 21%). Gdy w styczniu tego roku na rynek wkroczyła z najniższą ofertą Cilestu firma Inter Pharma, szefowie polskiego oddziału Janssen Cilag powiedzieli: "basta". Przebili ofertę obu konkurentów i obniżyli w marcu cenę swojego produktu poniżej 20 zł. Nie zrobiliby tego bez presji konkurencji.

Wyścig trwa

- Choć po czterech miesiącach musieliśmy zaniechać sprowadzania Cilestu, to dzięki importowi równoległemu pacjenci zaoszczędzą w tym roku na kupnie tego środka 11,2 mln zł - szacuje Tomasz Dzitko, prezes Delfarma Sp. z o.o. z Łodzi.
Uważa on też, że jest wielce prawdopodobne, iż w przypadku Cilestu wystąpią ponadto oszczędności pośrednie "drugiego planu". Skoro jeden z wiodących środków antykoncepcyjnych ma teraz tak niską cenę, to muszą zareagować inni producenci - np.
Wyeth, Schering, Organon. To cena będzie głównym kryterium wyboru tego nierefundowanego leku przez pacjentki. A z powodu presji konkurencyjnej, mogą zmaleć ceny leków z całej grupy terapeutycznej.
- Nie planujemy obecnie obniżki cen naszych preparatów antykoncepcyjnych, takich jak Harmonet czy Minulet - zaprzecza Anna Kozerska z Wyeth Polska. Dodaje, że Wyeth nie ma dostatecznej wiedzy na temat importu równoległego jej produktów, ale ogólnie - zjawisko to nie jest w Polsce powszechne.
Czy firma zmieni zdanie, skoro już dwaj niezależni importerzy mają zgodę na import Harmonetu? Jak wynika z danych Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, pozwolenia na import równoległy uzyskało do końca czerwca br. 11 firm. Najwięcej z nich: Delfarma z Łodzi (na 16 leków), Blau Farma z Warszawy (10) oraz Inter Pharma z Warszawy (8). Łącznie mogą sprowadzić do Polski 46 produktów farmaceutycznych, w tym trzy weterynaryjne. W praktyce będzie ich znacznie mniej. Dlatego, że URPL wydał różnym firmom pozwolenie na import tego samego leku oraz z tego powodu, że producenci nie pozostają bezczynni.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH