Cena wysokiego ryzyka

Urzędnicy NFZ byli zaskoczeni liczbą nowych podmiotów zabiegających o umowy na świadczenia w czasie ostatniego kontraktowania. Nie mieli pojęcia, że powstało aż tyle placówek, a wszystkie wyciągały ręce po pieniądze. Mimo poniesionych nakładów, część musiała odejść z kwitkiem. Czy inwestorzy mogli przewidzieć, że podejmują zbyt ryzykowne decyzje?

NFZ trzyma się roli płatnika i nikomu nie podpowie, w co, ile i w jaki rodzaj usług warto zainwestować. - Popełnilibyśmy przestępstwo, sugerując, że coś kupimy u kogoś, a czegoś nie kupimy - Jacek Kopocz, rzecznik Śląskiego NFZ, w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl jasno postawił sprawę. Dodał, że nawet nikt o to nie wypytuje.

Jaka jest cena braku pytań i odpowiedzi?

- Tworzenie ZOZ-ów to nieuregulowany obszar. Jeśli ktoś ma pomysł na przykład na szpital, a do tego pieniądze, to go buduje i na własne ryzyko przystępuje do konkursu NFZ - odpowiada rzecznik.

Nikt nad tym nie panuje

Mówiono o tym 21 marca w Urzędzie Marszałkowskim w Katowicach. Odbyła się tam konferencja pt. "Proces kontraktowania z NFZ - ocena i propozycje zmian". Uczestniczyli w niej śląscy parlamentarzyści, prezydenci miast, przedstawiciele NFZ, samorządu lekarskiego i pielęgniarskiego, lokalnych stowarzyszeń związanych z ochroną zdrowia.

- Mam nadzieję, że uda się nam stworzyć dokument, który przekażemy prezesowi Narodowego Funduszu Zdrowia z nadzieją na uwzględnienie naszych potrzeb w oparciu o dotychczasowe doświadczenia - stwierdził wicemarszałek woj. śląskiego Mariusz Kleszczewski, podsumowując obrady.

Dotychczasowe doświadczenia wskazują, że nie ma związku między inwestowaniem a kontraktowaniem.

Grzegorz Szpyrka, dyrektor Chorzowskiego Centrum Pediatrii i Onkologii, w dyskusji zwrócił uwagę, że nikt nie panuje nad zjawiskiem tworzenia nowych zakładów opieki zdrowotnej. Zaznaczył, że nie można w nieskończoność otwierać kolejnych jednostek i żądać pieniędzy od Funduszu.

Ruletka

Trudno się z tym nie zgodzić. Gdy odmowa kontraktowania dotknie prywatnego inwestora, pójdzie z torbami - jego ryzyko, jego strata. Ale gdy błędną decyzję inwestycyjną podejmie przedstawiciel administracji publicznej (marszałek, starosta, burmistrz, dyrektor placówki), to ze swojego uposażenia straty nie pokryje. Podatnik zapłaci.

Chorzowskie Centrum Pediatrii i Onkologii sporo ostatnio inwestowało.

28 lutego br. przekazano tu do użytku pracownię PET-CT (pozytonowa tomografia emisyjna umożliwiająca precyzyjną lokalizację zmiany chorobowej). Koszt przedsięwzięcia to 20 mln zł, z czego 2 mln zł pochodzą z budżetu placówki, pozostałą część stanowi kredyt, który ma być spłacony w ciągu 5 lat.
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH