Całkiem duży rynek

Wśród ankietowanych przez NIK i kontrolowanych 133 szpitali publicznych ponad 47% korzystało w 2007 roku z usług firm cateringowych

Jeszcze trochę wody upłynie w Wiśle, nim nieaktualna stanie się antyreklama szpitala: kto chce schudnąć, niech się leczy u nas. Poprawie sytuacji w tej materii sprzyjać powinna kontrola Sanepidu i NIK w szpitalach, brak zgody na drastyczne oszczędzanie na żywieniu pacjentów, ale także rosnąca i konkurencyjna oferta firm cateringowych.
- Towarzyszący w 2007 roku kontrolerom NIK inspektorzy sanitarni stwierdzili w próbach pobranych z zupy i drugiego dania bakterie Bacillus cereus i Escherichia coli. Na nic zdały się inne dobre oceny, jak m.in. zadowalający poziom kaloryczności posiłków. Groziło nam zamknięcie kuchni i wstrzymanie procesu żywienia pacjentów - opowiada Jacek Kacperski, z-ca dyrektora ds. administracyjnych Wojewódzkiego Szpitala Bródnowskiego w Warszawie.

Warunki dla usługodawcy

Dyrekcja szpitala rozważała, ile będzie kosztować remont oraz w jakim czasie rozwiąże problem. Wyszło, że ogłaszając przetargi na wykonawstwo i zakup sprzętu, wdrażając zasady HACCP, a wpierw Dobrej Praktyki Produkcyjnej i Dobrej Praktyki Higienicznej - będzie to rok z okładem. No a przez ten czas trzeba żywić chorych, czyli korzystać z usług firmy zewnętrznej.
- Stwierdziliśmy: po co dwa razy ucinać psu ogon - ogłośmy przetarg z wolnej ręki na żywienie, ale pod warunkiem, że usługodawca wyremontuje nam kuchnię, a później będzie ją dzierżawił - mówi dyrektor Kacperski. - Niebagatelną sprawą było, że remont kuchni kosztowałby nas 3 mln zł, a takich pieniędzy nie mieliśmy.
Ostatecznie przetarg wygrała spółka Vendi Servis.
- Na remont wydałem dotychczas 1,49 mln zł - stwierdza jej prezes Dariusz Szmytt. - Ale tylko dlatego, że ostro negocjowałem cenę każdego urządzenia,
materiału i wykonawstwa, siedząc budowlańcom na karku.
Miesiąc przed ustalonym terminem, czyli w lipcu tego roku, Sanepid podpisał odbiór techniczny kuchni. Jej zdolność produkcyjna sięga 1000 posiłków dziennie, lecz prezes Szmytt planuje dostawiać kolejne moduły kuchni i pieców, potrajając jej moce. W ten sposób stworzy centralną kuchnię, z której posiłki będzie dowoził w inne miejsca. Już obecnie żywi Szpital Bródnowski i Szpital Grochowski, ale nie tylko na szpitalach koncentruje się spółka.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH