- jeśli Nfz nie dostanie znacznie większych środków niż zapowiada rząd, to lekarze nie otrzymają oczekiwanych podwyżek. z próżnego i Salomon nie naleje. widzę dwa rozwiązania: albo większa składka płacona przez podatników oraz przez budżet (za bezrobotnych, rolników itd.), albo obciążenie wszystkich pacjentów niewielkim współpłaceniem za niektóre usługi - mówi marek Balicki, były minister zdrowia, a obecnie dyrektor Szpitala Wolskiego w warszawie.

Wprzyszłym roku planuje w swoim szpitalu podwyższyć o kilka procent pensje lekarzy i spłacać spory dług placówki. Wierzy, że mu się to uda.
- Kiedy byłem ministrem, to nie składałem obietnic, tylko zapowiadałem, co zrobię. Nie obiecywałem lekarzom wzrostu płac o 30 procent - zapewnia eksminister.

Są Też inne wydatki

Od 1999 roku przestały obowiązywać centralne regulacje płacowe: - Od tej pory minister zdrowia nie ustala już widełek wynagrodzeń lekarzy. Dlatego ani ja, będąc ministrem, ani prof. Zbigniew Religa nie mamy instrumentów, żeby określać płace lekarzy. Obecnie każdy szpital czy inny ZOZ jest samodzielny i sam ustala płace - przypomina Balicki.
Podkreśla, że utrzymanie szpitala nie ogranicza się tylko do wypłacania pensji. Są jeszcze przecież inne wydatki: - Pracujemy teraz nad naprawą finansów szpitala, co pozwoli spłacać długi i poprawić zarobki lekarzy. Przez ostatnie 5 lat Szpital Wolski przynosił straty od 1 do 2 mln zł rocznie.W tym roku budżet jednostki musi się zbilansować, a w przyszłym ma powstać nadwyżka, z której planuję zwiększyć wynagrodzenia i spłacać stare długi.

Wielka zrzutka podatników

Zdaniem byłego ministra, strajk lekarzy i oczekiwania podwyższenia płac są uzasadnione. - Niepokoi mnie jednak obietnica rządu, który liczy na to, że dofinansowanie służby zdrowia o 4 mld zł umożliwi 30% podwyżkę płac - dodaje Marek Balicki. - Podczas mojej kadencji, w 2005 r., służba zdrowia dostała 4, 2 mld. Zadłużenie zmniejszyło się o 1 mld, ale płace w sposób odczuwalny nie wzrosły.
Zdaniem Balickiego za wysokość płac lekarzy są odpowiedzialni wszyscy podatnicy: - Nie da się obiecywać, że składka nie wzrośnie, a służba zdrowia pozostanie bezpłatna i jednocześnie będą możliwe podwyżki płac. Albo zwiększymy składkę na ubezpieczenie zdrowotne, albo wprowadzimy współpłacenie. W każdym przypadku zapłacą za to ubezpieczeni.

Przeciw, a nawet za

Były szef resortu proponuje wprowadzić opłaty hotelowo-żywieniowe, np. 15 zł za 10 dni. Natomiast w publicznym ZOZ-ie wizyta u specjalisty kosztowałaby 10 zł.
- Te dodatkowe środki mogłyby być przeznaczane na pensje lekarzy - dodaje Marek Balicki, który będąc ministrem konsekwentnie dowodził, że współpłacenie jest niezgodne z obowiązującym prawem... - Jeśli nie znajdzie się możliwości podwyższenia płac lekarzom, to nie dziwmy się, że będą się szerzyć różne patologiczne zjawiska. Lekarze będą szukać dodatkowych zarobków. W końcu mają bardzo wysokie kwalifikacje i wynikające z tego aspiracje.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH