Pion nefrologii komunalnego szpitala będzie miał prywatnego właściciela

Do sprywatyzowania części Szpitala Miejskiego (nefrologia, poradnia i stacja dializ) przymierzają się władze Siemianowic Śląskich. Zbliża się bowiem dzień, w którym wyeksploatowany sprzęt stacji dializ może przestać działać. Na nowy nie ma pieniędzy. Mieliby je znaleźć przyszli właściciele.
Uchwałę o prywatyzacji nefrologii w Szpitalu Miejskim radni podjęli 28 września 2004 r. Powody decyzji: trudna sytuacja lokalizacyjna (stacja mieści się w przyziemiu), duży stopień zużycia sprzętu i aparatury bez możliwości zakupu nowej oraz kiepska sytuacja finansowa szpitala.

Bez eksperymentów

Wiceprezydent Siemianowic, Jacek Guzy: - Zastanawiamy się, jak pomóc naszej miejskiej służbie zdrowia i dochodzimy do wniosku, że trzeba będzie szpital prywatyzować. Uważamy jednak, że nie można w tak ważnej sprawie eksperymentować. Stąd nasza ostrożność.
Według rozeznania władza miasta, firmy są zainteresowane jedynie nefrologią. Prywatyzacja tego pionu nie spowoduje daleko idących zmian w strukturze szpitala i zarządzaniu.
Jednak publiczny szpital w mieście pozostanie. Aby placówka miała staus Szpitala Powiatowego, musi posiadać oddział wewnętrzny, ginekologiczno-położniczy, chirurgii ogólnej oraz anestezjologii i intensywnej terapii.
- Nasz szpital spełnia te kryteria - tłumaczy Katarzyna Chlebicka- Skowronek, dyrektor Samodzielnego Publicznego Zespołu Zakładów Opieki Zdrowotnej w Siemianowicach Śląskich.

"Cuda" techniki

Firma, która przejmie pion nefrologii, musi znaleźć nowe lokum dla oddziału, poradni i stacji dializ. Zgodnie z przepisami, w publicznym szpitalu nie może bowiem funkcjonować prywatny ZOZ. Poza tym intencją autorów prywatyzacyjnych zmian jest znalezienie dobrych warunków lokalowych dla stacji dializ. Także zapewnienie nieprzerwanego dostępu pacjentów do świadczeń.
To zasadniczy warunek jaki władze miasta stawiają firmom rywalizującym o zarządzanie siemianowicką nefrologią. Firma medyczna, która przejmie dializowanie pacjentów stanie też przed koniecznością poważnej naprawy lub zakupu sprzętu.
Teraz technicy szpitala dokonują niemal cudów, aby zużyte sztuczne nerki oczyszczały krew pacjentów. Sprzęt jest tak mocno wyeksploatowany, że pojawiły się obawy czy zdobędziemy kontrakt na ten rok - mówią w placówce.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH