Bo reklamują apteki...

Po wejściu w życie 1 stycznia 2012 roku ustawy o refundacji leków prowadzenie programów lojalnościowych przez apteki będzie zakazane jako forma prowadzenia działalności reklamowej.

Programy te od kilku lat z powodzeniem rozwijają się w aptekach. Ich celem jest przywiązanie pacjenta do konkretnej apteki lub sieci i przez to zwiększenie jej obrotów. Nie wszystkie polegają na zbieraniu punktów i wymianie ich na nagrody.

Od pewnego czasu partnerem programów są także instytucje finansowe. Jedną z pierwszych takich ofert wprowadził bank PKO BP wspólnie z Apteką Dbam o Zdrowie.

Program 60+ oferuje klientom do 1000 zł dofinansowania na leki wydawane na receptę, do wykorzystania w ciągu roku.

Specjalną kartę imienną otrzymuje każdy posiadacz Konta Pogodnego, który ukończył 60 lat. Kartę realizować można jedynie w aptekach Dbam o Zdrowie. Programem objęte są wszystkie leki wydawane na receptę, czyli zarówno leki refundowane, jak i pełnopłatne.

Inną ofertę zaproponował PZU, wprowadzając ubezpieczenie dodatkowe z kartą apteczną dla osób, które nie ukończyły 64. roku życia. Karta apteczna służy do bezgotówkowego odbioru produktów o określonej wartości zależnej od wysokości sumy ubezpieczenia w aptekach DOZ.

Nie ma definicji, jest orzecznictwo

Pojawiło się pytanie o legalność takich programów w świetle tzw. ustawy refundacyjnej.

Artykuł 48 ust. 3 wyraźnie zabrania stosowania jakichkolwiek form zachęt odnoszących się do leków refundowanych.

Czy zatem z posiadaniem karty wiążą się dla pacjenta pewne korzyści?

Jeśli karta nie uprawnia do czegoś konkretnie i nie jest ułatwieniem dostępu do leku, czy działa wówczas artykuł 48 wspomnianej ustawy?

Prawo wprowadza również zakaz reklamy aptek: "Zabroniona jest reklama aptek i punktów aptecznych oraz ich działalności. Nie stanowi reklamy informacja o lokalizacji i godzinach pracy apteki lub punktu aptecznego (art. 94a ust. 1).

Jedynym "legalnym" rozwiązaniem - jak zauważył anonimowy farmaceuta na jednym z forów internetowych - byłaby zmiana nazwy ulicy, przy której działa apteka, np. na ul. Promocyjnych cen leków 35... Wątpliwości prawników dotyczyły kwestii, czy karta lojalnościowa jest reklamą apteki, a nawet jeśli za taką zostanie uznana, czy będzie można skutecznie egzekwować przepisy prawa, jeżeli nie ma definicji reklamy apteki.

Ale Ministerstwo Zdrowia poradziło sobie z tym problemem: "W związku z brakiem legalnej definicji reklamy działalności aptek i punktów aptecznych w ustawie Prawo farmaceutyczne, została ona zdefiniowana w orzecznictwie sądów administracyjnych" - odpowiada resort i podaje przykłady orzeczeń.
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH