Na osteoporozę cierpi ok. 75 mln ludzi na całym świecie, a chorych będzie przybywało - przewidują specjaliści. Ten wzrost można jednak powstrzymać.

Naukowcy ostrzegają, że w najbliższych latach choroba kości - osteoporoza - może stać się powszechnym problemem zdrowotnym.
Czy uda nam się uchronić przed takim scenariuszem? To jest możliwe, ale po spełnieniu kilku warunków, które można sprowadzić do jednego stwierdzenia: ludzie muszą zadbać o zdrowy styl życia.
Osteoporoza jest chorobą szkieletu, charakteryzującą się obniżoną masą kostną, upośledzoną mikroarchitekturą kości, co w efekcie doprowadza do złamań kości nawet po drobnych urazach.

Problem wieku podeszłego

- Nie wydaje mi się, aby osteoporoza stała się znacznym problemem socjo-ekonomicznym i medycznym w następnych kilkunastu latach, ale pod warunkiem, że już w tej chwili zmodyfikujemy swój styl życia: zaczniemy więcej się ruszać, odejdziemy na chwilę od komputerów, aby się przespacerować, zaczniemy prawidłowo się odżywiać, zapoznamy się z szeroką gamą programów profilaktycznych stosowanych w diagnostyce i zwalczaniu osteoporozy - wylicza dr Hanna Wichrowska, endokrynolog z Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie.
W krajach rozwiniętych przybywa ludzi starszych. Wydłużenie życia tych społeczeństw zawdzięczamy m.in. nowoczesnej medycynie. Niestety, równocześnie przybywa chorób wieku podeszłego, do których zaliczamy także osteoporozę.
- To jedna z dolegliwości, która znacząco pogarsza jakość życia, często doprowadzając do przemijającego lub trwałego kalectwa, a dręczy pokolenie osób po 65. roku życia.
Najcięższe powikłania osteoporozy to złamanie kości - informuje dr Hanna Wichrowska. - Upraszczając, można powiedzieć, iż chorujemy na osteoporozę dlatego, że nowoczesne społeczeństwa przestały się "ruszać".
Postęp cywilizacyjny ograniczył aktywność ruchową do minimum. Ten problem dotyczy zarówno dzieci, jak i osób dojrzałych oraz starszych. Zmniejszenie regularnego obciążenia aparatu kostnego doprowadza do wczesnej utraty masy kostnej i pogorszenia wytrzymałości kości.
Jak tłumaczy dr Wichrowska, do złamań dochodzi najczęściej na chodniku, po potknięciu się na śliskiej nawierzchni ulicy. Często także w domu. Ryzyko złamań nadgarstka, kręgosłupa, biodra jest u takich osób ogromne.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH