Słynny badacz dinozaurów Jack Horner odwiedził w katowickim szpitalu 7-letniego Kubę chorego na białaczkę

Górnośląskie Centrum Zdrowia Dziecka i Matki odwiedził w październiku światowej sławy amerykański paleontolog, badacz dinozaurów, profesor Jack Horner. Do Polski przyjechał specjalnie, aby pogawędzić z 7-letnim Kubą chorym na białaczkę, leczonym w Oddziale Onkologii, Hematologii i Chemioterapii tego szpitala. Spełnił w ten sposób wielkie marzenie chorego dziecka.
Kuba, chłopiec z Sosnowca, od 4 lat pasjonuje się dinozaurami. Jego najbardziej ulubionym filmem jest oczywiście "Park Jurajski" Stevena Spielberga. Jak na potrzeby filmu ożywić te potężne gady doradzał reżyserowi właśnie prof. Horner.

Element terapii

- Syn zna profesora z programu "Jurassica", który oglądał w telewizji Discovery i dlatego chciał go zobaczyć i porozmawiać na interesujące go tematy - mówi mama chłopca, pani Beata.
Chłopiec, choć osłabiony przyjmowaniem kolejnej tury intensywnej chemioterapii, promieniał na widok gościa. Od Jacka Hornera dostał w podarunku dwa kawałki kości dinozaurów pochodzące z wykopalisk w Mongolii i w amerykańskim stanie Montana.
Radosny moment uwiecznili fotoreporterzy i dziennikarze śląskich gazet, na chwilę wpuszczeni do pokoju chłopca.
Każde zbyt długie odwiedziny małego pacjenta to zwiększenie ryzyka infekcji.
Kuba, po trzeciej wznowie choroby, jest przygotowywany do przeszczepu szpiku kostnego. Doktor Grażyna Sobol, ordynator oddziału Onkologii w GCZDiM, nie ma jednak wątpliwości: - Rozmowa z wymarzonym bohaterem może mieć dobry wpływ na psychikę chłopca i rokowania co do osiągnięcia remisji pozwalającej na przeszczep.
Kiedy 4 lata temu dr Sobol po raz pierwszy zobaczyła Kubę na oddziale bawiącego się figurkami dinozaurów, miała wątpliwości, czy "potworki" są odpowiednimi zabawkami dla malca...
Przyznaje, że zastanawiała się nawet, czy Kuba nie jest dzieckiem autystycznym.
Teraz 7-latek zaskakuje ją dojrzałością.
Ma sześć encyklopedii drobiazgowo opisujących życie prehistorycznych stworów.
Przed kilkoma miesiącami do szpitala dotarł osobisty list napisany przez profesora Hornera i zaadresowany do Kuby. - Cieszyłam się bardzo, że mogłam chłopcu ten list przetłumaczyć i przeczytać - opowiada Grażyna Sobol.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH