Błędy w diagnostyce laboratoryjnej? Ich źródłem bywa sam pacjent

Pacjent przed badaniem ma być na czczo, ale posłodzona woda mineralna przecież nie zaszkodzi. Bez leków, ale przecież witamina C to nie lek. Jeśli wie, że może coś zjeść, to zje - np. cztery banany przed badaniem stężenia katecholamin. Z góry wiadomo, jaka w takiej sytuacji będzie wartość wyników...

Pacjent może być źródłem błędu przedanalitycznego, analitycznego i poanalitycznego. Niezależnie od tego, jaki to będzie błąd, zawsze musimy myśleć o błędzie medycznym, który szkodzi pacjentowi - uważa prof. Krystyna Sztefko, kierownik Zakładu Biochemii Klinicznej Polsko-Amerykańskiego Instytutu Pediatrii Collegium Medicum UJ.

Mówiła o tym w trakcie wykładu podczas niedawnej Międzynarodowej Konferencji Naukowej towarzyszącej obchodom 45-lecia Wydziału Farmaceutycznego z Oddziałem Medycyny Laboratoryjnej SUM w Sosnowcu.

Profesor Sztefko zwróciła uwagę, że współczesny pacjent to osoba ciekawa swojego stanu zdrowia, weryfikująca wyniki badań - głównie u dr. Google - oraz coraz częściej omijająca kolejki i sama sobie zlecająca badanie, co umożliwia mu kwitnący rynek laboratoriów prywatnych.

Błędy, których nie widać

Niezależnie od tego, czy pacjent sam sobie zleca badania, czy jest poddawany procedurom w poradni lub szpitalu, najczęściej nie ma świadomości jak ważne jest przygotowanie się do konkretnego badania. Zakłada natomiast, że lekarz, pielęgniarka wiedzą. Pytanie, czy tak jest rzeczywiście?

Prof. Krystyna Sztefko wskazała, że generalnie wszyscy - pacjent, lekarz, diagnosta - nie pamiętają o szczegółach. Nie pamiętają, że każdy pacjent jest inny, ma różną wagę, aktywności, dietę. Tymczasem wartości referencyjne odnoszone są tylko do płci i wieku.

- Diagności wiedzą, że błędy powstają zawsze, wiedzą też gdzie i kiedy mogą powstawać. Wiedzą, że błędy analityczne to 8-15%, poanalityczne 15-25%, przedanalityczne 60-70%. Szczycimy się tym, że błędy analityczne stanowią coraz mniejszą wartość, ale to jest ten czubek góry lodowej, który wystaje ponad lustro wody. Pod nim kryje się powiększająca się góra błędów przedanalitycznych - obrazowała sytuację profesor.

Przypomniała, że zgodnie z definicją książkową błędy przedanalityczne to błędy, które mogą się pojawić od momentu zlecenia badania laboratoryjnego przez lekarza do momentu, kiedy próbka jest gotowa do analizy.

Co to znaczy "na czczo"

- Czy pacjent jest świadomy tego, jak się ma przygotować do badania? - pytała profesor i podawała przykłady świadczące o tym, że nie zawsze tak jest: - Pacjent ma być na czczo, ale posłodzona woda mineralna przecież nie zaszkodzi. Bez leków, ale przecież witamina C to nie lek. Ma nie palić, ale zapalił jednego papierosa, bo jest nerwowy. Ma nie wykonywać intensywnych ćwiczeń fizycznych, ale mecz z kolegami był wieczorem, a na badania przyszedł przecież rano - wyliczała profesor.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH