Bez rehabilitacji nie ma geriatrii

Przez szereg lat pracowałem we francuskim Lyonie. Ta aglomeracja, licząca ok. miliona mieszkańców, ma 1300 łóżek geriatrycznych. Jedynie 200-300 z nich to tzw. ostra geriatria - reszta to rehabilitacja geriatryczna. W Polsce taką rehabilitację trzeba dopiero wdrożyć. Jej bazą mogłyby być oddziały internistyczno-geriatryczne, ZOL-e, a nawet sanatoria - mówi prof. TOMASZ KOSTKA, konsultant krajowy w dziedzinie geriatrii.

Rynek Zdrowia: - Około 160 czynnych zawodowo geriatrów i mniej więcej 700 łóżek geriatrycznych - tak wygląda obecnie system opieki zdrowotnej dla osób starszych w Polsce. Czy na tak wątłym fundamencie można budować rehabilitację geriatryczną?

Prof. Tomasz Kostka: - Przede wszystkim trzeba wyraźnie powiedzieć, że rehabilitacji geriatrycznej nasz system ochrony zdrowia bardzo potrzebuje. Co do braku fundamentu w postaci dedykowanych oddziałów i lekarzy, to jest to takie trochę błędne koło. Decydenci często używają argumentacji zgodnej z powiedzeniem „Czemuś biedny? Boś głupi. Czemuś głupi? Boś biedny”.

Uważają, że skoro nie ma geriatrów, to nie ma potrzeby tworzenia oddziałów geriatrycznych, i na odwrót. Ale powoli z tego zaklętego kręgu wychodzimy. Od najbliższego roku akademickiego zaczynamy obligatoryjnie szkolić lekarzy pod kątem geriatrii - do tej pory było to fakultatywne.

- To pozytywny sygnał, ale na efekty przyjdzie nam zapewne trochę poczekać. Tymczasem rehabilitować osoby starsze trzeba jak najszybciej.

- Oczywiście, ale nie jesteśmy na straconej pozycji. Taki system można tworzyć na bazie licznych przecież całodobowych zakładów opiekuńczo-leczniczych (ZOL), które po odpowiednich przekształceniach mogłyby pełnić dodatkową funkcję. Część z nich ma zresztą całkiem przyzwoite zaplecze rehabilitacyjne, więc byłoby to do zrealizowania. W grę wchodzą także ośrodki sanatoryjne, ale powinny tam trafiać zdrowsi seniorzy, gdyż trudno sobie wyobrazić, że do sanatorium jedzie osoba z otępieniem i wielochorobowością, chyba że byłby to jakiś specjalistyczny ośrodek. Niestety, na klasycznej geriatrii przeważają osoby po 80. roku życia, z których duży odsetek stanowią osoby niepełnosprawne - z racji i wieku, i chorób.

- Gdzie zatem, oprócz ZOL-i, takie osoby usprawniać?

- Na pewno w jednym miejscu i najlepiej pod opieką jednego lekarza geriatry. Oczywiście byłoby lepiej, gdyby na jednego pacjenta przypadał jeszcze drugi specjalista od rehabilitacji medycznej, ale póki co, systemu na to nie stać i biorąc pod uwagę lawinowy wzrost osób w podeszłym wieku w najbliższych latach, stać go nie będzie tym bardziej w przyszłości.

Osobiście oparłbym cały system rehabilitacji geriatrycznej na oddziałach o profilu geriatrycznym lub internistyczno-geriatrycznym. Można na nich zdiagnozować ok. 90% dolegliwości charakterystycznych dla osób w zaawansowanej starości.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH