Sprawdzaliśmy nastroje w placówkach, które mogą nie "wpaść" do sieci szpitali. Niepokój zapanował m.in. w rejonie Kłodzka.

Po zapowiedzi utworzenia sieci szpitali władze samorządowe w powiatach głowią się nad tym, jak zachować istniejące placówki.
O tym, że wiele z nich nie spełni kryteriów Ministerstwa Zdrowia doskonale wiedzą np. w powiecie kłodzkim, gdzie działa aż 5 szpitali.
W każdym z nich, poza nowoczesną lecznicą w Polanicy, panuje atmosfera jak w oblężonej twierdzy.
W terenie odległym od centrum powiatu powinny pozostać szpitale niezabiegowe, w innym wypadku zmiany na mapie dostępu do świadczeń medycznych będą przeprowadzone z krzywdą dla pacjentów - uważa Roman Buczkowski, dyrektor szpitala w Nowej Rudzie, obsługującego teren zamieszkany przez 50 tys. potencjalnych pacjentów. - Co prawda, jeśli szpital nie znajdzie się w sieci, to nie jest tak, że automatycznie zostanie skazany na zagładę, ale można spodziewać się gorszego dostępu do kontraktu i to nas niepokoi - dodaje dyrektor Buczkowski.
W powiecie kłodzkim podobne obawy mogą mieć także dyrektorzy szpitali w Bystrzycy i Dusznikach. Wygląda jednak na to, że sytuacja rzeczywiście dojrzała do zmian i nikt z decydentów nie ma zamiaru w sprawie sieci wszczynać świętej wojny z ministrem zdrowia.
W Bystrzycy, gdzie organem prowadzącym szpitala po niedawnych przekształceniach jest gmina, radni zdecydowali nawet o przeprowadzeniu ankiety wśród mieszkańców miasta. Mają oni odpowiedzieć na pytanie, czy nadal chcą istnienia placówki w obecnym kształcie. - Zamiast w gminne inwestycje, pieniądze idą w szpital, a wymiernych efektów nie widać - tak odwołanie się w tej sprawie do opinii społecznej uzasadnia Maria Sajewicz, zastępca burmistrza Bystrzycy Kłodzkiej. I zaznacza: - Niech te ministerialne decyzje wreszcie zapadną, będziemy wiedzieli, czego się spodziewać.

Specjalistyka poza dyskusją

Jeszcze w kwietniu władze samorządowe powiatu kłodzkiego przekazały do Ministerstwa Zdrowia swoje propozycje dotyczące organizacji lecznictwa stacjonarnego. - Zaproponowaliśmy panu ministrowi rozmieszczenie łóżek zabiegowych w 1-2 szpitalach, w Polanicy i Kłodzku, natomiast w innych szpitalach pozostawienie łóżek zachowawczych i opieki długoterminowej - tłumaczy wicestarosta kłodzki Marek Szpanier.
Samorząd powiatowy chce zaproponować w ramach znowelizowanej ustawy o ZOZ-ach połączenie placówek różnych organów założycielskich bez konieczności prowadzenia likwidacji. Po to, aby utworzyć jedną silną placówkę.
Już wcześniej, nim jeszcze minister Zbigniew Religa wywołał gorącą dyskusję na temat sieci, oddziały zabiegowe z małych szpitali w powiecie, a i niektóre z Kłodzka, zostały przeniesione do nowoczesnego szpitala w Polanicy. Protestów nie było. - Ludzie chcą leczyć się specjalistycznie w nowoczesnej placówce i to jest poza dyskusją - mówi starosta Szpanier.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH