Będzie pakiet od serca

- Pilna potrzeba wprowadzenia pakietu zawałowego, który zapewni m.in. szeroki dostęp do rehabilitacji kardiologicznej, to jedna z ważniejszych obecnie kwestii w polskiej kardiologii - podkreślali eksperci podczas II Kongresu Wyzwań Zdrowotnych.

Prof. Katarzyna Mizia-Stec, kierownik I Katedr y i Kliniki Kardiologii SUM Górnośląskiego Centrum Medycznego w Katowicach, podkreśliła, że w ciągu ostatnich piętnastu lat nie tylko w Polsce, ale w całej Europie, dokonał się ogromny postęp w zakresie możliwości leczenia inwazyjnego choroby wieńcowej.

Bilans polskiej kardiologii

- Nasz kraj nadążał za trendami światowymi, rozwinęliśmy kardiologię inwazyjną, co jest niewątpliwym sukcesem naszego środowiska, ale też Ministerstwa Zdrowia - dzięki możliwościom finansowym, jakie zostały nam stworzone. W tym zakresie odnieśliśmy sukces, chociaż pewnie jeszcze więcej możemy zrobić, skracając np. czas od momentu bólu zawałowego do podjęcia interwencji - wyjaśniła prof. Mizia-Stec.

Podkreśliła też, że należy pamiętać o tym, iż chorzy po zawale wymagają stałego leczenia, nie tylko interwencji inwazyjnej.

- Zapewnienie opieki po hospitalizacji i leczeniu ostrym to jest dla nas wyzwanie. Statystyki w tym zakresie nie są najlepsze. Wprawdzie śmiertelność szpitalna wynosi średnio 10%, jednak roczna śmiertelność pacjentów, którzy są już po wypisie ze szpitala, to jest kolejne 10%. Zatem ta opieka poszpitalna i dalsze leczenie kompleksowe są dla nas kardiologów kluczową kwestią - mówiła prof. Mizia-Stec.

Z kolei prof. Krystian Wita, p.o. zastępcy dyrektora ds. lecznictwa Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego Nr 7 Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, Górnośląskiego Centrum Medycznego w Katowicach, dodał, że trzeba pamiętać, iż w Polsce śmiertelność po zawale serca jest porównywalna z krajami Europy Zachodniej, gdzie zachorowalność jest dwukrotnie niższa.

- Najbardziej istotne jest jednak to, że w Polsce zanotowaliśmy taki rozwój dzięki niewielkim kwotom przeznaczonym na kardiologię, na którą trafia 10% budżetu szpitalnego. Jest to więc kwota ok. 3 mld zł. Przy tak niskich nakładach osiągnęliśmy sukces podobny do tego, jaki stał się udziałem Europy Zachodniej - podkreślił prof. Wita.

Zaznaczył też, że sporo do zrobienia polska kardiologia ma w zakresie elektrokardiologii.

- Jeśli chodzi o implantację rozruszników ICD, to średnia w Polsce wynosi 220 rozruszników na milion mieszkańców, na Śląsku wskaźnik ten sięga 316 rozruszników na milion i jest porównywalny z Niemcami. Niestety, wciąż zbyt mało wykonujemy terapii resynchronizujących. Wszczepiamy tych urządzeń prawie dwukrotnie mniej niż w Czechach. Na szczęście kolejka do tej terapii nie wydłużyła się. Po prostu mamy mniej pacjentów kwalifikowanych do tej terapii. Także w kwestii ablacji musimy jeszcze wiele zmienić, żebyśmy mogli dorównać chociażby Czechom - tłumaczył prof. Wita.

Wskaźniki poprawi opieka poszpitalna

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH