Wyleczenie niedrobnokomórkowego raka płuca możliwe jest już także w Polsce

O problemach związanych z leczeniem w Polsce niedrobnokomórkowego raka płuca pisaliśmy w maju br. Okazuje się, że m.in. dzięki nagłośnieniu tej sprawy pojawiła się wreszcie szansa na stosowanie nowoczesnych terapii uosób cierpiących na ten nowotwór. Lekarze nie będą już musieli załamywać się, bezsilnie przyznając, że "nic więcej nie da się zrobić".
Jak pisaliśmy, niedrobnokomórkowe raki płuca to kilka nowotworów, które - ze względu na szereg wspólnych cech - łączy się w jedną grupę. W Polsce co rok zapada na nie blisko 18 tysięcy ludzi (liczba zachorowań na wszystkie pierwotne raki płuca wynosi około 23 tys.).
- Dziś już nie ma wątpliwości, że ich przyczyną jest działanie rakotwórczych składników dymu tytoniowego. U osób, które nigdy nie paliły papierosów, niedrobnokomórowe raki płuca występują bardzo rzadko. Dlatego uważa się, że można by je niemal całkowicie wyeliminować - informuje prof. Maciej Krzakowski, konsultant krajowy w dziedzinie onkologii klinicznej. - Dzięki staraniom zainteresowanych osób, możliwy jest nowy standard leczenia, który zapewni większy odsetek pięcioletnich przeżyć.

Spór rozstrzygnięty

Czy po operacji z powodu niedrobnokomórkowych raków płuca powinno się rutynowo stosować uzupełniającą chemioterapię? Dyskusje na ten temat trwały długie lata. Spór rozstrzygnęło opublikowanie 3 dużych, randomizowanych badań klinicznych, które dowiodły, że taka terapia poprawia u chorych o co najmniej 5% wskaźnik 5letnich przeżyć. Począwszy od 2005 roku, poszczególne kraje świata zaczęły ją więc uznawać za obowiązujący standard leczenia.
Ten nowy światowy standard jeszcze w tym roku stanie się także standardem polskim - zapowiadają onkolodzy. Naszych decydentów przekonała opublikowana na tegorocznej konferencji ASCO (American Society of Clinical Oncology) tzw. metaanaliza (łączna analiza kilku badań klinicznych). Wykazała ona korzyści ze stosowania uzupełniającej chemioterapii w pewnej grupie chorych na niedrobnokomórkowe raki płuca. W Polsce oznacza to szansę dla około 2500 osób rocznie.
- Dla wszystkich uczciwie myślących i opierających swoje myślenie na faktach naukowych oczywiste jest, że ta chemioterapia powinna być stosowana - mówi prof. Maciej Krzakowski.

Na czym to polega

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH