Apteka szpitalna to nie magazyn

Apteka szpitalna bywa kojarzona z magazynem leków i wyrobów medycznych. Tymczasem rola tej jednostki i pracujących w niej farmaceutów jest o wiele szersza, niż wynikałoby to z jej tradycyjnie pojmowanych zadań - podkreślali farmaceuci podczas Regionalnego Spotkania Menedżerów Ochrony Zdrowia w Rzeszowie (6 marca, 2014 r.).

Henryka Paszko, konsultant wojewódzki w dziedzinie farmacji szpitalnej, kierownik apteki szpitalnej w SPZOZ w Dębicy, zwróciła uwagę na fakt, że konsultacje na linii lekarz - farmaceuta dotyczące terapii stosowanej u pacjentów są zdecydowanie częstsze, niż to było przed laty.

- Zmienia się rola i oczekiwania wobec farmaceuty. Jest on już nie tylko specjalistą skoncentrowanym na zagadnieniach bezpieczeństwa leku, ale specjalistą, który także może wypowiedzieć się na temat bezpieczeństwa konkretnej terapii u pacjenta - mówiła konsultant.

Jak farmaceuta z lekarzem

Jak zaznaczyła Ewa Franczyk, kierownik apteki szpitalnej w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. Fryderyka Chopina w Rzeszowie, współpraca lekarzy z farmaceutami, szczególnie w placówce o profilu onkologicznym, jest oczywistą koniecznością. W pracowni leku cytostatycznego walidacji farmaceutycznej podlegają zlecenia na przygotowanie leków z poradni i oddziałów onkologicznych.

- Polega to przede wszystkim na sprawdzeniu dawki, gdyż leki onkologiczne są ordynowane na mkw. powierzchni ciała. Mamy wgląd w schemat leczenia. Jeśli nasuwają się nam jakiekolwiek wątpliwości dotyczące np. zgodności danych pacjenta czy przypisania do konkretnego oddziału, upewniamy się - tłumaczyła Ewa Franczyk. Dodała: - Bardzo często młodzi lekarze - onkolodzy kliniczni widząc w nas partnerów, jeśli mają najmniejszą wątpliwość przy ordynowaniu schematu chemioterapii, proszą nas o sprawdzenie.

Jednak w opinii Krzysztofa Przyśliwskiego, prezesa zarządu Centrum Medycznego w Łańcucie Sp. z o.o., lekarze rzadko konsultują się z farmaceutami, wykorzystując ich wiedzę dotyczącą m.in. interakcji leków czy minimalnej dawki. Wynika to stąd, że lekarze reprezentują pewien poziom pewności siebie i doświadczenia.

Zwrócił uwagę na istotny problem, jakim jest stosowanie zamienników leków w praktyce klinicznej. Jeśli farmaceuta nie wykaże się uwagą, w szpitalach występują te same leki pod różnymi nazwami handlowymi. Do takich sytuacji pomimo stosowania procedur przetargowych dochodzi w wielu szpitalach.

- Zdarza się, że lekarz pisze odruchowo nazwę handlową leku mającego nawet kilkanaście odpowiedników. Pielęgniarka uznaje, że "nie ma" takiego leku w apteczce oddziałowej, podczas gdy faktycznie jest, ale pod inną nazwą. Jeśli nie ma systemu wspomagania, czyli nie można przeprowadzić translacji tego leku na lek aktualnie znajdujący się w apteczce, pielęgniarka ma kłopot i dzwoni do apteki - tłumaczył Krzysztof Przyśliwski.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH