Aneksem w inwestujących

Informacja, że Narodowy Fundusz Zdrowia zapewne podpisze aneksy zamiast ogłaszać konkursy na 2014 i 2015 rok, budzi sprzeczne emocje. - To zmiana reguł w trakcie gry. Co z placówkami, które zainwestowały w nowe oddziały, obiekty czy usługi - pytają jedni menedżerowie. Inni cieszą się z takiego obrotu sprawy: w niepewnych czasach przynajmniej nie stracą obecnego kontraktu.

Według Andrzeja Mądrali, wiceprezydenta Pracodawców RP, pierwsze sygnały o możliwym aneksowaniu napłynęły podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach (w maju br.).

- Aneksowanie na rok 2014 i 2015 jest może wyjściem dla rządzących, ale dla nas - właścicieli szpitali - nie jest żadnym rozwiązaniem.

Nie mówię tylko w imieniu szpitali prywatnych czy nowych placówek powstałych w tym ostatnim okresie, ale także w imieniu szefów publicznych placówek, którzy analizując potrzeby danego regionu, stworzyli u siebie nowe oddziały, licząc na to, że będzie można pozyskać kontraktowanie - argumentuje Andrzej Mądrala.

Rozmowy trwają

Jak informuje Gazeta Wyborcza, zamiast ogłaszania konkursów, tej jesieni oddziały NFZ podpiszą aneksy.

Wiceminister Sławomir Neumann tłumaczy w gazecie, że "nie warto robić konkursów przed wprowadzeniem dużych zmian systemowych, a my przygotowujemy reformę NFZ".

Chodzi o likwidację centrali NFZ i stworzenie 16 samodzielnych oddziałów wojewódzkich. A ponieważ nie ma jeszcze projektów ustaw, konkursów na leczenie może nie być także w przyszłym roku.

- Ostro przeciw temu protestujemy, przy każdej okazji pytając ministerstwo, co z nowo zbudowanymi jednostkami czy oddziałami. Ale nie mamy odpowiedzi. Na przykład w Warszawie powstał niedawno duży prywatny Szpital św. Elżbiety, gdzie zainwestowano ponad 100 mln zł - nie wiem, jak koledzy przeżyją - mówi Andrzej Mądrala i proponuje rozwiązanie: elastyczne aneksowanie kontraktów, ale jedynie do 6 miesięcy.

Generalnie jednak Pracodawcy RP nie popierają takiej zmiany, gdyż "nie należy dostosowywać prawa do złej praktyki. [...] Burzy ona przede wszystkim planowy harmonogram funkcjonowania systemu z przewidywalnym, cyklicznym kontraktowaniem i możliwością wejścia na ry nek nowych podmiotów lub możliwością zakontraktowania dodatkowych oddziałów podmiotu już funkcjonującego w publicznym systemie" - czytamy w stanowisku organizacji, przedstawionym już w sierpniu.

Ryzyko biznesowe

Zupełnie inaczej widzi to Piotr Nowicki, dyrektor Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 1 we Wrocławiu: - Nie zgadzam się z hasłem, że stała się tragedia, bo nie będzie konkursów do 2015 roku. Ktoś zainwestował, ale prawo się zmieniło - takie jest ryzyko biznesowe, każdy z nas je ponosi. Trudno - ocenia dyrektor Nowicki. Jego zdaniem, nie jest prawdą, że nie będzie wtedy np. oddziałów, które są potrzebne pacjentom.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH