A kiedy przyjdą także do mnie

Jak dziennikarze powinni przekazywać informacje o zdrowiu, aby były zrozumiałe dla przeciętnego odbiorcy? W jaki sposób ma zachować się personel szpitala w sytuacji kryzysowej, kiedy do placówki zjadą media?

Na takie pytania starali się odpowiedzieć uczestnicy sesji dotyczącej komunikacji w medycynie podczas lutowego Kongresu Wyzwań Zdrowotnych.

Jak przekonywała - na podstawie analizy zawartości mediów - Ewelina Nazarko-Ludwiczak, ekspert PR w ochronie zdrowia, media nie polują tylko na negatywne wieści, błędy lekarskie itp. Bardzo chętnie podają też pozytywne przykłady funkcjonowania ochrony zdrowia - np. pionierskie zabiegi czy informacje o nowoczesnych technologiach.

Każdy wykonuje swój zawód

- Trzeba natomiast pogodzić się z tym, że dziennikarze pokazują i będą pokazywać złe rzeczy. Każdy, kto decyduje się pracować w ochronie zdrowia, musi sobie zdawać sprawę, że jest to bardzo wrażliwa dziedzina i wszelkie sytuacje kryzysowe będą nagłaśniane - zaznacza Nazarko-Ludwiczak.

Zwraca uwagę, że w zdecydowanej większości takich sytuacji dziennikarze dzwonią do dyrektora szpitala lub rzecznika i proszą o wypowiedź. Niestety, bardzo często lecznice stosują wtedy fatalną metodę chowania głowy w piasek.

- Później są pretensje, że "pokazano nas w złym świetle". A wystarczyło skorzystać z okazji do przedstawienia swoich argumentów. To właśnie sytuacja kryzysowa jest momentem, w którym szczególnie trzeba współpracować z mediami - tłumaczy Ewelina Nazarko-Ludwiczak.

Dodaje: - Poza tym zarządzający szpitalami często podchodzą do mediów z nutą lekceważenia: "Przychodzi do nas dziennikarz, który na temat danej dziedziny medycznej nic nie wie" - słyszę nierzadko opinie środowiska medycznego.

- Otóż dziennikarz ma prawo nie wiedzieć, bo nie jest specjalistą. Trzeba opanować umiejętność przekazania ważnych informacji w przystępny sposób, w miarę możliwości prostymi słowami. Znam wiele osób ze świata medycyny, które potrafią to świetnie robić - przyznaje ekspertka.

Uczymy się całe życie

Czy jednak można do końca rozgrzeszać dziennikarzy? - Dziennikarz musi uczyć się całe życie, jak lekarz - stwierdziła Maria Zawała z "Dziennika Zachodniego". - Nie zdarzyło mi się, aby z profesorem nie dojść do porozumienia w kwestii ostatecznego brzmienia wypowiedzi. Zawsze, nawet najtrudniejsze specjalistyczne określenie czy pojęcie można zastąpić przystępnym odpowiednikiem, aby czytelnik, który nie skończył medycyny, zrozumiał, co lekarz ma na myśli - zapewnia Maria Zawała.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH