Eksperci: reumatyzm ma też młodą twarz

Wbrew powszechnej opinii reumatyzm to nie tylko choroba starszych osób. Wczesne rozpoznanie i leczenie pozwala uniknąć niepełnosprawności, dlatego konieczna jest reorganizacja diagnostyki - mówili eksperci podczas konferencji prasowej zorganizowanej w Warszawie.

Konferencję w związku z przypadającym 12 października Dniem Reumatyzmu zorganizowały wspólnie Instytut Reumatologii w Warszawie oraz Dziennikarski Klub Promocji Zdrowia.

Medycyna zna ponad 200 chorób reumatycznych, należą do nich na przykład reumatoidalne zapalenie stawów, toczeń czy spondyloartropatia. Jak zaznaczyła prof. Brygida Kwiatkowska z Instytutu Reumatologii, każdy obrzęk stawów powinien skłaniać nas do odwiedzenia lekarza, jest to bowiem typowy objaw chorób reumatycznych, zwłaszcza jeśli sztywność, obrzęk czy ból pojawiają się rano, ustępują w ciągu dnia i powracają następnego ranka.

Niepokojące są także bóle kręgosłupa. Paradoksalnie to, że często stosowane leki przeciwbólowe przynoszą ulgę, powinno niepokoić, bo wskazuje na podłoże zapalne. Powolne narastanie dolegliwości sprawia, że chorzy "przyzwyczajają się" do nich i trafiają do lekarza dopiero wtedy, gdy choroba jest zaawansowana i stawy są już poważnie uszkodzone - wskazywała.

Okno terapeutyczne
Jak wynika z ankiet przeprowadzanych wśród pacjentów, u 42 proc. z nich od wystąpienia dolegliwości do postawienia właściwego rozpoznania upłynęły ponad dwa lata. Tymczasem okno terapeutyczne - czas pomiędzy pojawieniem się pierwszych objawów a początkami nieodwracalnych uszkodzeń tkanek - to około 12 tygodni.

Dlatego - zdaniem ekspertów - konieczne jest poprawienie dostępu do reumatologów. W wielu krajach powstały Kliniki Wczesnego Zapalenia Stawów. Polscy reumatolodzy także proponują nową organizację leczenia.

Każdy pacjent z podejrzeniem zapalenia stawów lub innej zapalnej choroby reumatycznej byłby natychmiast kierowany przez lekarza rodzinnego do takiego ośrodka i konsultowany przez reumatologa w ciągu siedmiu dni. Nie później niż w ciągu trzech tygodni powinno być ustalone rozpoznanie i wdrożone leczenie, a kolejne wizyty u specjalisty trwałyby aż odo osiągnięcia remisji, czyli ustąpienia objawów.

Tak prowadzone leczenie nie tylko byłoby skuteczne, ale i tańsze niż dotychczas, bo chorych nie trzeba by hospitalizować. Pacjent byłby też cały czas aktywny zawodowo i prowadziłby normalne życie.

- Jeśli szybko podejmie się skuteczne leczenie, nie dochodzi do uszkodzenia stawów i narządów wewnętrznych i pacjent nie wymaga rehabilitacji. Jedna z moich pacjentek tańczy w balecie, inna biega w maratonach - mówiła prof. Kwiatkowska.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH