Środa, 17 września 2014 

RR/Rynek Zdrowia | 19-10-2010 12:19

Częstochowa: szpital redukuje liczbę łóżek na reumatologii Reumatologia

Na oddziale reumatologii w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Częstochowie liczba łóżek została zmniejszona z 36 do 21. Oddział generował wysokie nadwykonania, za które NFZ nie zwracał pieniędzy.

Tymczasem pacjentów ze schorzeniami reumatycznymi przybywa, zwłaszcza wśród ludzi młodych. W 600-tysięcznym północnym subregionie województwa śląskiego częstochowski oddział reumatologiczny jest jedyną taką jednostką. Najbliższy, 30-łóżkowy, znajduje się w Sosnowcu.

Złe rozwiązania oznaczają przyjęcie konsekwencji wynikających z faktu, że choroby reumatyczne to nie tylko problem zdrowotny, ale także społeczny i ekonomiczny – prowadzą do niepełnosprawności, która wiąże się z utratą pracy i przejściem na rentę. Dotyczy to ponad 60 proc. chorych.

Ale jest i druga strona medalu.

– Jeśli chodzi o reumatologię, mamy chyba najwięcej oddziałów na świecie (87). Dla porównania w Niemczech jest ich 17 przy dwa razy większej populacji. W Polsce jest 2,5 tys. łóżek na oddziałach reumatologicznych, w Niemczech 600-700 – mówił portalowi rynekzdrowia.pl prof. Witold Tłustochowicz, konsultant krajowy w dziedzinie reumatologii. który podkreślił, że reumatologia jest klasyczną dziedziną ambulatoryjną.

Zdaniem konsultanta lekarze nie są zmotywowani finansowo do zlecania pacjentom badań i najczęściej odsyłają ich do szpitala.

  • Brak komentarzy

DODAJ KOMENTARZ

SUBSKRYBUJ WIADOMOŚCI RYNKU ZDROWIA

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl
prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Rynek Zdrowia: polub nas na Facebooku


Rynek Zdrowia: dołącz do nas na Google+


Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze


RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

NAPISZ DO NAS

Na nadejście Eboli technicznie jesteśmy przygotowani

Szerzenie się zachorowań na gorączkę krwotoczną Ebola w Afryce Zachodniej jest potężnym problemem epidemiologicznym, który może dotyczyć mieszkańców innych kontynentów. W przypadku Polski ryzyko przywleczenia wirusa wywołującego Ebolę jest niewielkie, ale jednak możliwe - mówi nam dr Iwona Paradowska-Stankiewicz, konsultant krajowy w dziedzinie epidemiologii, pytana o praktyczne przygotowanie szpitali na wypadek tego zagrożenia.

POLECAMY W SERWISACH