GRUPA PTWP

Radiologia: technicy medyczni będą bronić swoich przywilejów!

  • Daniel Kuropaś/Rynek Zdrowia
  • 07-10-2010 06:39

Technicy medyczni radiologii grożą akcją protestacyjną, a nawet i strajkiem. Radiolodzy mówią o nieprzemyślanych rozwiązaniach, możliwych redukcjach etatów, braku osłon socjalnych i okresu przejściowego. Tak technicy i lekarze oceniają rządowy projekt ustawy o działalności leczniczej...

Zgodnie z nim pracownicy zakładów (pracowni)
• radiologii,
• radioterapii,
• medycyny nuklearnej,
• fizykoterapii,
• patomorfologii,
• histopatologii,
• cytopatologii,
• cytodiagnostyki,
• medycyny sądowej i prosektoriów
będą dłużej pracować. Czas pracy zostanie wydłużony z 5 godzin na dobę do 7 godz. i 35 min.

Koniec prawa nabytego?

– Dla nas to rewolucyjna zmiana. Ministerstwo zwiększa o 50 proc. nasz czas pracy i nie oferuje żadnej rekompensaty – mówi nam Cezary Staroń, przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Techników Medycznych Elektroradiologii. –  Dla wielu osób, które wybrały tę specjalizację magnesem był 5-godzinny dzień pracy. Obecnie wszyscy zatrudnieni technicy radiologii kończyli medyczne studia zawodowe wiedząc, że ich czas pracy będzie wynosił 5 godzin dziennie. Traktujemy więc skrócony czas pracy jako nasze prawo nabyte – na co pozwalają odpowiednie dyrektywy unijne...

Teraz, zgodnie z projektem Ministerstwa Zdrowia, ma się to radykalnie zmienić. Dlatego związkowcy postulują:
• albo utrzymanie obecnego czasu pracy,
• albo odpowiednie vacatio legis, żeby ci, którzy wybrali ten zawód ze względu na czas pracy, mogli przejść np. na emeryturę.

Czy będą zwalniać?
– Jeśli już zmieni nam się warunki pracy, to z pewnością nie będziemy jej wykonywać za te same pieniądze. Ponadto, jeśli wydłuży się czas pracy, w rezultacie w zakładach będzie za dużo pracowników  – dodaje Cezary Staroń.

Przewodniczący OZZTME uważa, że doprowadzi to do redukcji etatów, może nawet o jedną trzecią. Część pracowników będzie zmuszona odejść, nie dostając nic w zamian.

– Problem polega na tym, że nowelizacja nie zabezpiecza osłon socjalnych i okresu przejściowego. To ogromna zmiana dla radiologów, tymczasem okres przejściowy jest zbyt krótki, ustawa wchodzi w życie po trzech miesiącach od dnia ogłoszenia – w tym czasie trzeba dostosować umowy o pracę  – uważa Anna Chodorowska z Euromedic Diagnostics, sekretarz Polskiego Lekarskiego Towarzystwa Radiologicznego.

Krótki okres przejściowy?

Zdaniem dr Chodorowskiej, dobrym rozwiązaniem byłby wydłużenie – do roku – okresu, w którym ustalone byłby nowe warunki pracy. A to może być trudne, ponieważ dyrekcja może np. uznać, że dotychczasowych trzech pracowników zakładu radiologii, pracujących do tej pory po pięć godzin, z powodzeniem może zastąpić dwóch – godzinowo rzecz biorąc wychodzi na to samo.

– Na każde trzy osoby jedna de facto przestaje być potrzebna. Wiemy, że nie będzie tylu zwolnień, ale brakuje gwarancji osłon socjalnych. Ponadto do tej pory pracowaliśmy pięć godzin za określoną stawkę. Dyrektorzy szpitali z pewnością najchętniej chcieliby, żebyśmy za te same pieniądze pracowali 7,5 godziny – podkreśla dr Anna Chodorowska.

Po części potwierdza to Ministerstwo Zdrowia, które informuje, że przepisy projektowanej ustawy nie obligują kierowników zakładów opieki zdrowotnej do zmiany wysokości wynagrodzenia.

Przywileje czy prawo?
Jak jednak ocenia dr Anna Chodorowska, trudno byłoby utrzymać skrócony czas pracy dla radiologów. Nigdzie w Europie nie ma aż takiego uprzywilejowania radiologii.

Na to właśnie powołuje się Ministerstwo Zdrowia w uzasadnieniu projektu.

„Z informacji uzyskanych z 24 państw Unii Europejskiej wynika, iż w żadnym z nich nie obowiązują skrócone normy czasu pracy, których wymiar odpowiadałby normie 5 godzin na dobę oraz przeciętnie 25 godzin na tydzień”– czytamy.

– Zgoda, w większości krajów europejskich jest inaczej. Jednak, gdy u nas wprowadzano te rozwiązania, odstawaliśmy jakościowo od innych, pracując na starych aparatach, przy niesprawnej wentylacji, ciągle pod wpływem promieniowania jonizującego – podkreślai prof. Marek Urbanik, wiceprzewodniczący Polskiego Lekarskiego Towarzystwa Radiologicznego. – Teraz mamy do czynienia z nagłymi cięciami, zmianą warunków pracy niemal z miesiąca na miesiąc. Dobrze, ale w takim razie powinna być ona lepiej opłacana. Jeśli nie, przydałoby się, by można było dalej pracować na starych zasadach czasowych.

Za mało radiologów?
Prof. Marek Urbanik zwraca także uwagę na kwestię niedoboru specjalistów, techników i lekarzy radiologów.

– W ostatnim czasie powstało sporo nowych placówek diagnostycznych. Z jednej chcemy zrobić wszystko, aby w pełni wykorzystać aparaturę w tych jednostkach. Z drugiej – wydłużając czas pracy radiologów, możemy mieć trudności z obsadą wszystkich stanowisk i odpowiednią organizacją pracy. Nie ma opracowań, jak nowelizacja wpłynie na rynek pracy – ostrxzega prof. Urbanik.

Podobnie sugeruje dr Anna Chodorowska, twierdząc, że ktoś nie przemyślał wszystkich aspektów nowelizacji, czego rezultatem może być chaos i bałagan. Według Ministerstwa Zdrowia może być tylko lepiej.

–  Nie wydaje się, by istniało zagrożenie, iż spowoduje to zmniejszenie liczby specjalistów w tych dziedzinach. Projektowane przepisy mogą natomiast przyczynić się do większej dostępności świadczeń radiologicznych dla pacjentów (co jest szczególnie istotne w świetle ostatnich wydarzeń, jakie miały miejsce w Szpitalu Czerniakowskim w Warszawie) – informuje nas Piotr Olechno, rzecznik Ministerstwa Zdrowia.

W stołecznej placówce zmarła pacjentka, ponieważ w weekend nie było radiologa, który mógłby opisać zdjęcia.

Negocjacje trwają
Ogólnopolski Związek Zawodowy Techników Medycznych Elektroradiologii zapowiadał, że 8 października między godziną 10 a 12 przystąpi do ogólnopolskiej akcji protestacyjnej.

– Będziemy pracować w trybie ostrego dyżuru i wykonywać tylko badania ratujące życie pacjentów. Wszystkie badania planowe będą wstrzymane. Innej możliwości nie mamy. Jeśli nie dojdzie do porozumienia, planujemy nasilenie akcji protestacyjnej i naciski na parlamentarzystów. Strajk to opcja ostateczna, nie chcemy narazić pacjentów – mówił Cezary Staroń, przewodniczący związku.

Po spotkaniu w Ministerstwie Zdrowia związek zdecydował jednak o zawieszeniu ogólnopolskiej akcji protestacyjnej. Ministerstwo Zdrowia przystąpiło do rozmów, które będą kontynuowane 11 października 2010 roku

- Widzimy szanę na porozumienie, ale dopóki nie rozpoczniemy prawdziwych negocjacji i nie wypracujemy rozwiązania naszych problemów, akcja będzie jedynie zawieszona - zapowiada Cezary Staroń.

Czytaj więcej:    radiologia |  czas pracy radiologów

PARTNER PORTALU
partner portalu rynekzdrowia.pl
reklama
Przetargi
Wyszukiwarka ofert przetargów UZP
Praca
Wyszukiwarka ofert pracy
Copyright by Rynek Zdrowia