Poznań: radiolog opisał nieistniejący pęcherzyk żółciowy. Dlaczego dochodzi do błędów? Większość radiologów - z powodu nadmiaru pracy - przy opisywaniu zdjęć zmuszona jest korzystać z gotowych szablonów Fot. Archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

W jednym z prywatnych centrów diagnostyki radiologicznej w Poznaniu (należącym do sieci Lux Med) pacjentka wykonała rezonans magnetyczny jamy brzusznej. Radiolog w opisie wskazał, że wszystko jest w porządku, łącznie z pęcherzykiem żółciowym. Ale pęcherzyk został wcześniej usunięty.

„Wątroba niepowiększona, trzustka o prawidłowej wielkości, pęcherzyk żółciowy jednorodny” - wynikało z opisu radiologa. Tymczasem kobieta w 2016 r. przeszła zabieg cholecystektomii w jednym z poznańskich szpitali - informuje Gazeta Wyborcza.

Po opublikowaniu tekstu w GW jeden z radiologów napisał w liście, że „niejednemu z nas udało się opisać macicę u mężczyzny czy prostatę u kobiety (...)", a "błąd opisany w artykule zdarzył się wielu lekarzom, praktycznie większość, nawet najlepsi opisywali w swoim życiu pęcherzyk, którego nie ma”.

Specjalista wyjaśnił, że większość radiologów - z powodu nadmiaru pracy - przy opisywaniu zdjęć zmuszona jest korzystać z gotowych szablonów. "Kopiują prawidłowe wyniki badań m.in. jamy brzusznej, które edytują potem w komputerze. Z szablonu skreślają niepotrzebne zwroty i nanoszą nowe informacje w pierwszej kolejności skupiając się na patologicznych zmianach". Bywa, że w pośpiechu lekarz zapomni usunąć nieprawdziwe zdania dotyczące np. nieistniejącego pęcherzyka czy śledziony - czytamy w GW. 

W Polsce pracuje ok. 3 tys. radiologów, a to zdecydowanie za mało. Mimo, że współczesne badania obrazowe trwają długo i są skomplikowane, na postawienie diagnozy przepracowany lekarz ma zazwyczaj 10, góra 20 minut.

Grzegorz Stachacz, dyrektor Departamentu Komunikacji Korporacyjnej Lux Med, na pytanie GW o pomyłkę odpowiedział, że po wyjaśnieniu szczegółów i przebiegu zdarzenia wyczerpujące informacje zostaną udzielone bezpośrednio pacjentce. Do 2 stycznia br. nic takiego nie nastąpiło, mimo że kobieta przesłała reklamację 2 grudnia ub.r.

Więcej: www.wyborcza.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.