Osoby, które powinny być hospitalizowane, miesiącami nie mogą doczekać się na łóżko w szpitalu. Lżej chorzy lub tylko zagrożeni chorobą psychiczną na spotkanie z lekarzem psychiatrą w przychodni także oczekują w długich kolejkach. Brakuje małych szpitali, które powinny powstać po likwidacji dużych placówek, czego konsekwencją jest brak kilku tysięcy łóżek psychiatrycznych.
Nie wzrosła też liczba przychodni i poradni specjalistycznych. Tymczasem cierpiących na zaburzenia psychiczne rodaków jest coraz więcej.
Nie jest dobrze
Krakowski NZOZ Ośrodek dla Osób z Autyzmem „Effatha” przerwał terapię 35 z 40 leczących się tam dzieci, a kolejki oczekujących na leczenie wydłużyły się z 6 do 10 miesięcy. W tym roku lecznica zamierza wykonywać tylko tyle świadczeń, na ile pozwala umowa z płatnikiem. Nie otrzymała pieniędzy za nadwykonania w 2009 roku.
W Specjalistycznym Szpitalu Psychiatrycznym im. Babińskiego w Kobierzynie uzależnieni od alkoholu z sądowym nakazem leczenia czekają na przyjęcie prawie dwa lata. Podobna sytuacja jest w Wojewódzkim Szpitalu Psychiatrycznym w Andrychowie. Tu też czeka się ok. dwóch lat na leczenie odwykowe.
Braki finansowe doskwierają wielu placówkom medycznym, ale w psychiatrii są one szczególnie dotkliwe. Już dwa lata temu w opublikowanym raporcie po kontroli NIK w 24 szpitalach psychiatrycznych stwierdzono, że tak naprawdę NFZ pokrywa 60-80 proc. kosztów działalności tych placówek. I tak pozostało.
– Nieprawidłowe i dyskryminujące jest finansowanie opieki psychiatrycznej na tak niskim poziomie, tj. ok. 3-4 proc. ogólnych kosztów finansowania ochrony zdrowia, podczas gdy w innych krajach UE przekracza 10 proc. – mówił prof. Marek Jarema, konsultant krajowy w dziedzinie psychiatrii, podczas ubiegłorocznej debaty redakcyjnej Rynku Zdrowia.
Równi i równiejsi?
Do problemów z niedoszacowaniem procedur, dochodzi jeszcze zróżnicowanie regionalne, a nawet „międzyszpitalne” wykonywanych procedur.
– Balansujemy na granicy płynności finansowej, bo znowu mamy niższe wyceny kontraktów niż np. Szpital Specjalistyczny im. dr. J. Babińskiego w Krakowie – mówi Marian Sołtysiewicz, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Psychiatrycznego w Andrychowie. – Szpital, którym zarządzam jest w pewnym sensie dyskryminowany przez NFZ. Wyceny procedur bowiem są niższe niż w innych szpitalach, chociaż zniknęły już dawno poziomy referencyjności i wszystkie placówki medyczne muszą spełnić te same wymogi, by podpisać kontrakt z Funduszem.
Czytaj więcej: psychiatria | leczenie psychiatryczne | brak psychiatrów | Marek Jarema | Wojewódzki Szpital Psychiatryczny w Andrychowie | Tomasz Goździkiewicz
Świdnica: prowizje zróżnicowały zarobki i poróżniły personel
ostatnio rodzina zafundowała mi pobyt w prywatnym szpitalu Medox podWarszawą i zobaczyłem jak może wyglądać leczenie. Codziennie rozmowa z lekarzem, psychologiem, stała opieka pielęgniarek, własny pokój, łazienka, niby normalne, a jednak. Polecam i mam nadzieję, że tak będzie wyglądać leczenie kontraktowane przez NFZ.