Pacjent, który zgłosił się po skierowanie do kriokomory do zielonogórskiej przychodni Aldemed Centrum Medyczne w Zielonej Górze zamiast usłyszał od ortopedy: "Won, wynocha mi stąd". Powodem takiego zachowania lekarza miał być fakt, że po wejściu do gabinetu pacjent nie zdjął czapki.

Pacjent wszedł do gabinetu w kurtce, na głowie miał czapkę z daszkiem. Ledwo zamknął za sobą drzwi, został upomniany, by ją zdjąć. Nie zamierzał dostosować się do tej prośby – pisze Gazeta Wyborcza.

– Po pierwsze, źle się czułem i było mi zimno. Po drugie, lubię siedzieć w czapce i basta. Poprosiłem, żeby pan doktor mnie nie pouczał – tłumaczy teraz pacjent.

Zachowanie pacjenta oburzyło lekarza, który poczuł się dotknięty taką postawą, którą odebrał jako brak kultury i szacunku. Postanowił, że pacjenta nie przyjmie. Posłużył się wymówką, że nie ma skierowania od lekarza rodzinnego. I wtedy padły feralne słowa: „won, wynocha”. Gwałtowna reakcja lekarza zaskoczyła pacjenta. Jak twierdzi podczas wizyt u innych lekarzy także nie ściągał czapki i żaden go za to nie strofował. Nie uważa, by zachował się niekulturalnie.

Urażony pacjent skierował lawinę pism i skarg do Aldemedu, NFZ, Okręgowej Izby Lekarskiej w Zielonej Górze i rzecznika praw pacjenta w Warszawie.

– Chodzi mi tylko o słowo „przepraszam”. Niczego więcej nie oczekuję. Domagam się przeprosin za te słowa, którymi lekarz obraził mnie i dyskryminował – mówi pacjent.

Wioleta Cieślukowska, rzecznik praw pacjenta w Aldemedzie, potwierdza, że spór o czapkę rzeczywiście miał miejsce.

 – Pacjent i lekarz pokłócili się. Trudno komukolwiek przyznać rację, niech rozstrzygnie to sąd lekarski – mówi Cieślukowska.

Oficjalna skarga pacjenta wpłynęła także do lubuskiego NFZ. Ten odesłał go do OIL. O możliwości dochodzenia swoich roszczeń m.in. przed rzecznikiem odpowiedzialności zawodowej lekarzy przy Okręgowej Izbie Lekarskiej poinformował także pacjenta dyrektor Aldamedu.

– Każdą ze stron obowiązuje kultura i szacunek wobec drugiej osoby. Nie można przypisać winy tylko jednej stronie – stwierdza Sylwia Malcher-Nowak, rzecznik prasowy NFZ.

Okręgowa Izba Lekarska też unika konkretnego stanowiska.

– Obaj panowie zachowali się niepoprawnie. Czapkę wypada zdjąć, ale słów „won, wynocha” lekarz nie powinien użyć – komentuje Anna Mackiewicz, przewodnicząca OIL. Sprawa trafi do Naczelnej Izby Lekarskiej.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH