Zielona Góra: prezydent nie zgadza się z zarzutami dotyczącymi izby wytrzeźwień

Zielonogórzanin zarzuca prezydentowi miasta, że nie sprawuje należytego nadzoru nad pracownikami miejskiej izby wytrzeźwień. Twierdzi, że pracownicy pobili go i przywiązali pasami do łóżka. Tak podobno przeleżał aż 11 godzin.

Pacjenta przykuli, bo zbyt często używał dzwonka. Ten tłumaczy, że wzywał pomocy lekarza. Zgodnie z Ustawą o wychowaniu w trzeźwości pracownicy mogli go obezwładnić tylko w dwóch przypadkach. Gdyby stwarzał zagrożenie dla innych osób lub siebie samego albo demolował celę.

Zielonogórzanin wytyka pracownikom kolejne nadużycie prawa. Zgodnie z ustawą czas zapięcia w pasy nie powinien być dłuższy niż 4 godziny. A lekarze powinni sprawdzać stan pacjenta co kwadrans. Nikt tego nie robił.

Prezydent Janusz Kubicki obejrzał zapis z kamer, wysłuchał wersji pracowników izby. Zapis z monitoringu, wedle prezydenta, nie potwierdza, by mężczyznę okładano pięściami. A wręcz odwrotnie.

Prezydent nie zgadza się z zarzutami mieszkańca. Na sesji radni zdecydują, czy przyjąć skargę zielonogórzanina, czy nie. Jeśli tak, mogą zobowiązać prezydenta do wcielenia konkretnych rozwiązań.

Więcej: www.gazeta.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH