Zarząd komisaryczny ratunkiem dla zadłużonych instytutów?

W przyszłym tygodniu Sejm zajmie się projektem ustawy o instytutach badawczych umożliwiającym wprowadzenie zarządu komisarycznego w instytutach medycznych przynoszących straty - podało w środę (27 lutego) RMF FM. Najbliższe posiedzenie Sejmu zaplanowano na 6, 7 i 8 marca (środa - piątek).

Wiceminister zdrowia Sławomir Neumann w wywiadzie dla Rynku Zdrowia zapowiadał, że chciałby, aby ustawa dotycząca instytutów oraz szpitali klinicznych została uchwalona pod koniec 2013 roku. Mówił, że obecnie te ośrodki nie mają jasno określonego właściciela, a odpowiedzialność się rozmywa.

- Ale gdy dzieje się coś złego, wszyscy przychodzą do ministra zdrowia, który w zasadzie może tylko odwołać dyrektora, a to żadne narzędzie zarządcze - powiedział nam Neumann. Dodał, że ”założenia do ustawy będą gotowe na początku 2013 roku i trafią oczywiście do konsultacji”.

Czytaj: Trzeba wreszcie ustalić, kto za co płaci w instytutach i szpitalach klinicznych

Co do zapowiadanych konsultacji, zdania są podzielone. Jak zauważa RMF FM, sejmową ścieżkę pracy nad projektem wybrano przede wszystkim dlatego, że jest szybsza i nie wymaga konsultacji. Politycy nie przejmują się protestami Naczelnej Rady Lekarskiej i przekonują, że wybrane przez nich rozwiązanie jest po prostu skuteczniejsze.

Przypomnijmy, że prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej uznano, że ”projekt nie został poprzedzony odpowiednią diagnozą sytuacji instytutów badawczych; nie przeprowadzono także odpowiednich konsultacji, w tym z samorządem lekarskim i Radą Główną Instytutów Badawczych”.

Zdaniem prezydium NRL ”obowiązująca ustawa o instytutach badawczych zawiera wystarczające regulacje do zapewnienia ministrowi zdrowia oraz ministrom nadzorującym inne instytuty nadzoru nad funkcjonowaniem danego instytutu i nie ma uzasadnienia kierunek zwiększania zależności tych jednostek od właściwych ministrów” - czytamy stanowisku nr 17/13/P-VI z 25 stycznia 2013 r.

Suchej nitki na poselskim projekcie ustawy o instytutach badawczych nie zostawiła też Rada Główna Instytutów Badawczych. W stanowisku przyjętym 18 stycznia 2013 roku inaczej niż Ministerstwo Zdrowia zdiagnozowano przyczyny problemów tych jednostek. Stwierdzono, że ich źródłem są przede wszystkim niedoszacowane procedury medyczne oraz narzucenie niedopracowanego systemu jednorodnych grup pacjentów przy rozliczaniu usług wykonywanych przez instytuty.

Rada Głowna Instytutów Badawczych dokonała wnikliwej analizy poszczególnych zapisów projektu i wytknęła m.in. to, że rezygnacja z wymogu posiadania przez dyrektora stopnia doktora stanowi poważne zagrożenie dla przyszłości badań naukowych w Polsce. ”Dyrektor instytutu powinien być nie tylko sprawnym menadżerem - w tym zakresie może go wspierać odpowiedni zastępca - ale przede wszystkim mieć dalekosiężną wizję rozwoju instytutu. Powinien być autorytetem naukowym znanym w kraju i zagranicą” - podkreślono.

Rada przestrzegła, że ”pochopne, nieuzasadnione i nieprzemyślane zmiany ustawy o instytutach badawczych mogą popsuć dotychczasowe prawo i zdestabilizować funkcjonowanie instytutów badawczych, a tym samym niekorzystnie wpływać na rozwój badań naukowych i wdrożeń w Polsce”.

W konkluzji stwierdzono, że proponowane zapisy nie naprawią sytuacji instytutów medycznych, lecz przeciwnie, mogą zagrozić rozwojowi badań naukowych i wdrożeń w tych instytutach. Nie są także spójne z kierunkami przeprowadzonej dwa lata temu reformy nauki w Polsce.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH