Zapisy do lekarza obowiązkowo z  numerem PESEL

Od stycznia 2011 roku każdy pacjent zapisujący się do szpitala czy lekarza specjalisty będzie musiał podać swój PESEL.

Numer zostanie wpisany do systemu informatycznego, który zlokalizuje chorych korzystających z jednego skierowania, zapisanych do więcej niż jednego lekarza tej samej specjalności albo też na kilka identycznych zabiegów.

– Od ubiegłego roku już NFZ prowadzi rejestry za pomocą PESELI na sześć świadczeń. To się udawało bez dodatkowych środków czy ludzi. System, który działa w Funduszu w pełni sobie z tym radzi, szpital również potrafiły sobie z tym dać radę – wyjaśnia w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl Piotr Olechno, rzecznik prasowy Ministerstwa Zdrowia. – Być może jednak je trzeba będzie nieco wzmocnić w postaci choćby ulepszenia sprzętu. Chcemy do tego systemu stopniowo wprowadzać wszystkie świadczenia. Chcemy aby stało się to standardem, bo program który ruszył w zeszłym roku przerósł nasze oczekiwania. Widać było, że wielokrotnie kolejki były sztucznie wydłużane.

Z danych NFZ wynika, że na czas oczekiwania wynosi średnio na przyjęcie:
• do szpitala na oddział chirurgii urazowo-ortopedycznej poczekamy średnio 533 dni,
• na laryngologiczny – średnio 299 dni,
• na reumatologiczny – 531 dni.
Podobnie jest z kolejkami do specjalistów, np. do okulisty czy kardiologa pacjent przeciętnie musi czekać trzy miesiące.

Już od kilku lat Fundusz kontroluje bowiem kolejkę m.in. do wszczepienia endoprotez i operacji zaćmy, na które czeka najwięcej chorych. Tu spisywanie numerów PESEL sprawdziło się świetnie. Z kolejki do wszczepienia stawu biodrowego z liczby 5 413 chorych wykreślono 2134 osoby, które już się zoperowały lub których dane znalazły się w innych kolejkach. Natomiast z listy oczekujących na zabieg zaćmy z 22 633 osób po weryfikacji usunięto aż 10 027 pacjentów.

Dr Adam Kozierkiewicz, ekspert ds. ochrony zdrowia, który cztery lata temu napisał dla Ministerstwa Zdrowia kolejkowy raport, ostrzega, by zmiany wprowadzać powoli.

– Jeśli taki monitoring miałby obowiązywać na wszystkich oddziałach, szpitale pogrążą się w formalnościach, a kolejki się nie zmniejszą. Dlatego lepiej wytypować tylko kilka priorytetowych dziedzin, np. w onkologii czy kardiologii, i tylko je objąć monitoringiem. Poza tym dobra kontrola będzie możliwa wtedy, gdy szpitale zostaną zinformatyzowane i na bieżąco będą przekazywały informacje o długości kolejki, a pacjenci znajdą te informacje w internecie.
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH