Zakłady Opiekuńczo-Lecznicze dla dzieci: potrzebna zmiana przepisów

Zakłady opiekuńczo-lecznicze zajmujące się leczeniem i rehabilitacją chorych i niepełnosprawnych dzieci borykają się z trudnościami finansowymi, bo brakuje przepisów umożliwiających finansowanie pobytu dzieci - alarmują przedstawiciele tych placówek.

NFZ kontraktuje leczenie i rehabilitację dzieci, nie może jednak finansować takich kosztów pobytu w placówkach jak noclegi i wyżywienie. Pod koniec października w Częstochowie ma się odbyć konferencja poświęcona sytuacji takich ośrodków. W całym kraju działa ich 11.

- W przypadku dorosłych sprawa jest prosta - ich pobyt jest finansowany z renty lub emerytury. Dzieci nie mają renty ani emerytury. Zmiana przepisów jest konieczna - powiedziała prezes Stowarzyszenia Pielęgniarsko-Opiekuńczego "Z Ufnością w Trzecie Tysiąclecie" w Częstochowie Bernardetta Strąk. Z powodów finansowych rozpoczęto procedurę zamknięcia kierowanego przez nią ośrodka.

Stowarzyszenie zajmuje się dziećmi z poważnymi obciążeniami, pozostawianymi po urodzeniu w oddziałach noworodkowych przez rodziny, borykające się z biedą czy alkoholizmem, a także takie, które nie potrafią sprostać opiece nad ciężko chorym lub niepełnosprawnym dzieckiem. Częstochowski zakład rehabilituje i leczy pozostawiane w szpitalach chore i niepełnosprawne dzieci do lat trzech.

W ośrodku są leczone i rehabilitowane. Rocznie pomaga on ok. 60 dzieciom m.in. z wadami serca, rozszczepem kręgosłupa czy zespołem zaburzeń rozwojowych wywołanych alkoholem - FAS. - Dajemy im szansę na normalne życie. Pozbawione takiej opieki będą podopiecznymi domów pomocy społecznej do końca życia - podkreśla Bernardetta Strąk. Problemy finansowe utrudniają jednak normalną działalność.

- Losy naszego kontraktu z NFZ też są różne. W czerwcu kontrakt zmniejszono o połowę, ostatnio udało się renegocjować dodatkową kwotę. Główny problem tkwi jednak w tym, że te dzieci nie dostają żadnych pieniędzy na utrzymanie. Dochodzi do takiej sytuacji, że musimy organizować imprezy charytatywne, żeby mieć pieniądze na normalne funkcjonowanie - powiedziała Strąk.

Jak poinformował rzecznik śląskiego oddziału NFZ Jacek Kopocz, urzędnicy NFZ stwierdzili w częstochowskim ośrodku nieprawidłowości w rozliczaniu świadczeń. Zobligowani do tego przepisami nałożyli więc karę i "urealnili", czyli zmniejszyli kontrakt.  Kopocz podkreślił, że karę rozłożono na korzystne raty, a po uwzględnieniu w rejestrze wojewody większej liczby łóżek w ośrodku - z 16 ich liczba wzrosła do 20 - natychmiast renegocjowano kontrakt, przyznając 60 tys. zł.

Centrala NFZ również nie uważa się za adresata postulatów szefowej ośrodka. - Ewentualna kwestia zmiany przepisów leży w gestii ministra zdrowia. Z kolei zadania z zakresu opieki społecznej leżą w kompetencjach ministra pracy i polityki społecznej - powiedziała Magdalena Szefernaker z Biura Komunikacji Społecznej NFZ w Warszawie.
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH